Paweł Wszołek ostatecznie nie zdecydował się na przelot do Hanoweru i poddaniu się testom medycznym w tamtejszym klubie Bundesligi. W czwartek, 20-letni pomocnik owszem, poddał się badaniom, tyle, że w stołecznej przychodni specjalistycznej, a wyniki okazały się w pełni zadowalające.
W klubie z Konwiktorskiej zapanowała nerwowa atmosfera, ale też dla nikogo nie jest tajemnicą, że ewentualny transfer reprezentanta Polski do Hannover 96 diametralnie zmieniłby sytuację finansową właściciela Czarnych Koszul. Według dobrze poinformowanych źródeł gorączkowo poszukującemu kasy Ireneuszowi Królowi Niemcy zaoferowali 6 milionów złotych.
Tymczasem po odmowie Wszołka zamiast zalewu złotówek Król zmuszony będzie przez kolejne sześć miesięcy wypłacać piłkarzowi tytułem pensji – 8500 PLN. Od czwartku trwają gorączkowe negocjacje śląskiego biznesmena z Wszołkiem, a pod siedzibą klubu stoi zatankowane do pełna auto i kierowca, który gotowy jest odbyć długą podróż tam i z powrotem.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.