Za nami sześć kolejnych spotkań przedostatniej kolejki włoskiej Serie A. Bardzo blisko zapewnienia sobie gry w europejskich pucharach jest Torino Kamila Glika, które podzieliło się na swoim boisku punktami z Parmą (1:1).
Zagrał krótko, ale zdołał wpisać się na listę strzelców
Torino prowadziło z Parmą po bramce Ciro Immobile, a jakby tego było mało, od 64. minuty grało z przewagą jednego zawodnika po tym jak z boiska wyrzucony został Alessandro Lucarelli. Wydawało się, że trzy punkty zostaną w Turynie, jednak kilka chwil później Glik sprokurował karnego i otrzymał żółtą kartkę. Jedenastki nie wykorzystał Antonio Cassano, ale dobitka Biabany’ego znalazła już drogę do siatki.
Na kwadrans przed końcem spotkania do szatni odesłany został także Immobile, który zobaczył swoją drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Mecz zakończył się ostatecznie remisem.
Litości dla rywali nie mieli piłkarze Napoli, którzy w delegacji rozgromili Sampdorię aż (5:2). Bramki dla Azzurrich strzelali w tym meczu Duvan Zapata, Lorenzo Insignie, Jose Maria Callejon, Marek Hamsik i Shkodran Mustafi, który pokonał własnego bramkarza.
Honor Sampdorii uratowali Citadin Martins Eder i Paweł Wszołek, który pojawił się na boisku w końcówce. W meczowej kadrze gospodarzy znalazło się także miejsce dla Bartosza Salamona, jednak nie pojawił się on na boisku.
Szansy nie otrzymał także Rafał Wolski, którego zabrakło nawet na ławce rezerwowych Fiorentiny. Viola wygrała jednak na wyjeździe z Livorno (1:0) po trafieniu Juana Cuadrado. Gospodarze będą w kolejnym sezonie grać w Serie B.