Znakomicie rozpoczął nowy sezon Paweł Wszołek. Zawodnik Polonii Warszawa niemal przez całe wakacje wyczekiwał informacji, w jakim klubie przyjdzie mu występować, ale ostatecznie pomocnik został w stolicy. I wychodzi mu to chyba na dobre.
Wszołek w dwóch pierwszych kolejkach zanotował dwie asysty i zdobył jednego gola. Wysoka forma piłkarza została doceniona przez dziennikarzy, którzy wybierali go do jedenastek kolejki.
– Są sztuczki, których jeszcze nie zaprezentowałem. Właśnie szykuję kolejną na ligę – mówi Przeglądowi Sportowemu Wszołek.
Wielokrotnie zastanawiałem się, jak wychodzą mi się niektóre zwody. Przyznam, że część wygląda dziwnie. Już na podwórku koledzy mówili mi, że to jest nie do odszyfrowania, że kiwam… jakbym był pijany. Mój drybling jest taki trochę niecodzienny – śmieje się 20-letni Paweł Wszołek.
– Te zwody udają mi się coraz częściej. Ale zapewniam, że są sztuczki, których jeszcze nie zaprezentowałem, a które na treningach wychodzą mi coraz lepiej. Właśnie szykuję kolejną na ligę. Ale nie zdradzę, co to będzie, bo najpierw przekonają się o tym obrońcy. To zwód, po którym na pewno ja pobiegnę w jedną stronę, a obrońca w przeciwną – uśmiecha się piłkarz, który uwielbia podglądać, jak rywali mijają Fernando Torres i Kaka.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.