Paweł Wszołek może trafić zimą do Legii Warszawa – donosi Sebastian Staszewski, dziennikarz Interii.pl. Skrzydłowy wciąż jest jednak związany kontraktem z Unionem Berlin.
Pół roku temu Wszołek opuścił Warszawę i wyjechał na podbój Bundesligi. Jego kontrakt z Legią wygasł, więc mógł zmienić pracodawcę za darmo. Tak się też stało, podpisał umowę z Unionem Berlin.
Dotychczasowy pobyt w Niemczech jest jednak kompletnie nieudany. W tym sezonie skrzydłowy rozegrał zaledwie 17 minut w Pucharze Niemiec, a w Bundeslidze z reguły nie łapie się nawet do kadry meczowej. Do tej pory trener zabrał go tylko dwukrotnie na ławkę rezerwowych.
Złą sytuację Wszołka chce wykorzystać Legia. Piłkarza mocno ceni Aleksandar Vuković, u którego grał regularnie i był ważnym filarem drużyny. Warszawianie są gotowi usiąść do rozmów, ale Niemcy liczą na pieniądze z tego transferu.
Budżet transferowy mistrzów Polski nie bardzo szczupły. Jacek Zieliński musi najpierw kogoś sprzedać, aby móc kogoś pozyskać. No, chyba że Wszołkowi uda się rozwiązać kontrakt z Unionem i przyszedłby do Warszawy za darmo – taki scenariusz byłby dla Legii najlepszy.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.