Transferowe szaleństwo trwa, naszą młodzież chce cała Europa. Tak przynajmniej wnioskować można po lekturze newsów pojawiających się zarówno w zagranicznych, jak i polskich mediach.
Jeszcze we wtorek można było przeczytać o zainteresowaniu najróżniejszych klubów naszym narybkiem. A to Milika chce Stuttgart albo wschodni gigant, a to Teodorczyka i Wszołka chcą ściągnąć do Włoch.
W środę na łamach Faktu przeczytać możemy o poważnym zainteresowaniu Wszołkiem ze strony Celtiku Glasgow. – Pytanie, czy Paweł jest gotów na taki krok – zastanawia się jednak Dariusz Dziekanowski, który występował swego czasu w Glasgow. – Na razie wyróżniał się w naszej lidze tylko w krótkim okresie. Jeśli na wiosnę będzie jednym z czołowych piłkarzy w lidze i zadomowi się w reprezentacji, cena za niego z pewnością pójdzie w górę. I wtedy może to być dobry moment na transfer, ale nie znam jego planów – dodaje Dziekanowski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.