Do czwartku wszyscy wiślaccy kadrowicze powrócili do Krakowa. – Każda dobra drużyna miewa problemy z powołaniami ich zawodników. Tym razem wszyscy wrócili zdrowi. Czarek Wilk miał nawet niezłe wakacje z reprezentacją Polski – żartował w piątek trener Robert Maaskant cytowany przez serwis wislakrakow.com.
Pod Wawel wrócił też w czwartek Osman Chavez, który do Polski podróżował z Azji. – Jego bilety zarezerowała federacja Hondurasu. Próbowaliśmy trochę przyspieszyć jego powrót. Ostatecznie wrócił w czwartek, ale to tak silny zawodnik, że nawet gdyby wrócił w sobotę, to mógłby zagrać przeciwko Jagiellonii w niedzielę – komplementował swego zawodnika Maaskant.
Jeśli chodzi o pozostałych graczy „Białej Gwiazdy”, to tylko Gordan Bunoza jest niezdolny do gry. Wystąpić powinien natomiast Dragan Paljić. – Szybko dochodzi do siebie. Jego kontuzja nie uniemożliwia gry, powołuje jednak duży dyskomfort w grze. Będzie jednak trenował i w piątek, i w sobotę, zatem w niedzielę powinien być gotów do meczu – powiedział Maaskant.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.