W środę Legia rozegra swój pierwszy w historii mecz w UEFA Youth League, czyli młodzieżowym odpowiedniku Ligi Mistrzów. Pierwszym przeciwnikiem ekipy do lat 19 będzie bułgarski Liteks Łowecz. Poniżej Michał Czechowicz przedstawia ideę rozgrywek organizowanych przez europejską centralę.
Michel Platini reklamuje Youth League jako najlepszy pomost pomiędzy wiekiem juniora a seniora(foto: Łukasz Skwiot)
Po
dziewiętnastoletnim biciu głową w mur eliminacji Champions League przez
kolejnych mistrzów Polski, naszym kibicom
pozostaje cieszyć się małymi sukcesami związanymi z innymi rozgrywkami. Ile warszawskiej
Legii może dać udział w młodzieżowej wersji Ligi Mistrzów?
W trzecim sezonie
funkcjonowania UEFA Youth League – jak brzmi oficjalna nazwa młodzieżowej
mutacji najważniejszych piłkarskich klubowych rozgrywek świata – europejska
centrala przeprowadziła zmiany zapowiadane od powstania ligi. Zdublowanie
liczby uczestników i otwarcie na zespoły z krajów, które mimo ukłonu UEFA w
postaci reformy Michela Platiniego, jak mistrz Polski, dalej nie mogą przejść
bramy CL, zwiększyła zasięg rywalizacji na prawie cały kontynent. Dla centrali
w Nyonie to najważniejszy z priorytetów, co udowadnia przepis gwarantujący w
rozgrywkach miejsce drużynie z kolejnego kraju w rankingu, jeśli młodzieżową
ligę wygrałby klub, który uczestniczy w fazie grupowej dorosłych. Dlatego w
nadchodzącej edycji zagrają przedstawiciele aż 37 z 54 federacji zrzeszonych w
UEFA. Szef wyszkolenia młodzieży w Chelsea Londyn (która triumfowała w
ostatniej edycji YL), skomentował powiększenie rozgrywek jako najlepszą możliwą
drogę rozwoju. – Najważniejszą sprawą było włączenie do ligi krajowych
mistrzów. Dzięki temu to rzeczywiście rywalizacja: najlepsi kontra najlepsi.
Nam będzie trudniej obronić tytuł, ale jesteśmy zadowoleni z nowego formatu –
mówił Neil Bath.
Co zamiast premii?
Jedna drabinka
rozgrywek to lustrzane odbicie dorosłej LM – 8 grup i 32 drużyny podzielone
według tego samego klucza co dorośli; druga, z udziałem zwycięzcy Centralnej
Ligi Juniorów 2014-15, czyli Legii, to ścieżka dla przedstawicieli mistrzów lig
młodzieżowych 32 federacji wybranych na podstawie rankingu federacji UEFA. Tego
samego, który decyduje przy rozdziale miejsc w europejskich pucharach.
Champions League to
pieniądze, prestiż i najlepsze okno wystawowe, z wyraźnym akcentem na kasę.
Poparte jest przecież 12 milionami euro premii dla każdego z uczestników fazy
grupowej i sumą miliarda 257 milionów euro bonusów co sezon rozdawanych przez
UEFA. W młodzieżowej rywalizacji temat finansów – z wyłączeniem pokrycia
kosztów podróży i zakwaterowania drużyny gości do ustalonego limitu – nie
istnieje. O co zatem toczy się gra?
– Udział w rozgrywkach europejskich dla całej
Akademii Legii będzie okazją do uzyskania odpowiedzi na ważne pytania, które
pojawiają się w procesie szkolenia – mówi trener zespołu CLJ Legii, Piotr
Kobierecki. – Będziemy mieli okazję sprawdzenia, jak zawodnicy poradzą sobie z
innym rodzajem stresu, jak zareagują na konkretne wydarzenia na boisku,
wreszcie jak udźwigną presję wyniku na arenie międzynarodowej. Nasz system ma
solidne podstawy i cały czas się rozwija, nie ma miejsca na diametralne zmiany,
ale będziemy mądrzejsi o ocenę momentu w jakim jesteśmy. Dlatego awans był
priorytetem. W klubie jest jasno zarysowana gradacja: pierwsza drużyna, dalej
rezerwy i zespół Centralnej Ligi Juniorów. W ubiegłym sezonie często w zespole
CLJ bazowaliśmy na zawodnikach z „dwójki”, z przetarciem w III lidze, co
okazało się ważne w kilku fragmentach sezonu.
Kobierecki, rocznik
1985, to były napastnik Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, Dolcanu Ząbki i Polonii
Warszawa, gdzie wiosną sezonu 2004-05 zaliczył kilkanaście minut w
ekstraklasie. Sam przyznaje, że pomysł kariery piłkarskiej szybko porzucił na
rzecz trenerskiej. W Legii jest od ponad 5 lat, a projekty CLJ i młodzieżowej
LM to dla klubowej akademii, strategicznego bastionu w podjazdowej walce z
Lechem Poznań, która zdominowała w ostatnich sezonach polską scenę klubową,
sukcesy na miarę wprowadzenia na stałe wychowanków do pierwszej drużyny lub
debiutu w dorosłej reprezentacji Polski.
Platini reklamował
rozgrywki jako najlepszy możliwy pomost między wiekiem juniora a seniora
pozwalający na mniej bolesny sportowy krok w kierunku pierwszego zespołu.
Znajduje to potwierdzenie w słowach Kobiereckiego o wykorzystywaniu
doświadczenia i ogrania zawodników w rezerwach, co przełożyło się na wyniki w
CLJ. Dla zawodników będzie to przyspieszony kurs dorosłości i zderzenie z całą
otoczką Ligi Mistrzów. Bo ta, w przeciwieństwie do premii, została przeniesiona
w skali jeden do jednego na czele ze słynnym hymnem, poddawaniem się kolejnym
procedurom przed meczem, czy wykluczeniami za kary indywidualne przechodzącymi
na kolejny sezon. W czasie losowania przeciwników w YL przypominali o tym
oficjele UEFA jako przykład podając… Legię przy uśmiechach ze strony
przedstawicieli Celtiku Glasgow. Rozgrywki to kuźnia kadr i poligon
doświadczalny dla UEFA – od sędziów, przez obserwatorów po delegatów. Wszystko
w skali junior. Brak benefitów nie przeszkadza największym firmom europejskiego
futbolu w traktowaniu rozgrywek serio – stworzenie ligi w takim formacie było
postulowane już w przeszłości przez grupę G-14 skupiającą największe kluby
piłkarskie. Wszystkie drużyny, obojętnie czy reprezentują jedną z pięciu
największych lig Starego Kontynentu czy futbolowe peryferie, narzekały na brak
możliwości regularnego rywalizowania z przeciwnikami na arenie międzynarodowej.
W Polsce temat jest równie poważny. Zredukowanie centralnych rozgrywek do dwóch
grup CLJ nie zlikwidowało problemu hokejowych wyników w rywalizacji największych
akademii z mniejszymi szkółkami w trakcie sezonu regularnego. I o szkodach
wynikających z takiego stanu rzeczy mówią wspólnym głosem przedstawiciele
Legii, Lecha czy Zagłębia Lubin. Na centralnym szczeblu rywalizacja przyspiesza
dopiero w fazie pucharowej. W poprzednich rozgrywkach przykładem był finałowy
dwumecz rozgrywek Legia – Lech rozgrywany krótko po finiszu ekstraklasy.
Zainteresowanie spotkaniami w Warszawie i Poznaniu przerosło oczekiwania obu
organizatorów, a temperatura rywalizacji dodała dodatkowego smaczku. Przy
okazji – po zwycięstwie zespołu z Łazienkowskiej – osładzając ocenę sezonu w
wykonaniu dorosłego zespołu stołecznego klubu.
Cel: rozwój
indywidualny
Model funkcjonowania
Legii ogłoszony po przejęciu pakietu akcji klubu przez trio Dariusz
Mioduski–Bogusław Leśnodorski–Maciej Wandzel ma w dużym stopniu opierać się o
finanse pozyskiwane z wychowywania i sprzedaży zawodników. W drodze do tego
celu YL może być ważnym krokiem: obok meczów reprezentacji młodzieżowych na
imprezach międzynarodowych to jedno z najważniejszych okien wystawowych w
Europie. Zaś jego otwarcie na kraje, które na skautingowej mapie były mniej
zagospodarowane, może wyrównać późniejsze szanse na rynku transferowym. Sukces
czy regularne występy w fazie pucharowej już z udziałem 32 drużyn
rywalizujących w grupach, wiele zmienią w postrzeganiu, czyli wycenianiu,
wychowanków. Jednym z pytań powtarzanym przy Łazienkowskiej od zimy jest: ile
kosztowałby Krystian Bielik, gdyby zamiast Polakiem był dajmy na to Chorwatem?
Nadrzędnym celem
akademii jest indywidualny rozwój zawodników, co każe rozpatrywać każdy z
przypadków osobno. Uznano, że jedna z najważniejszych postaci zespołu z
ubiegłego sezonu – Mateusz Wieteska – który regularnie trenował z drużyną
Henninga Berga, więcej zyska na wypożyczeniu do pierwszoligowego Dolcanu Ząbki
niż licząc na szansę u norweskiego szkoleniowca lub wyczekując na maksymalnie
cztery mecze do końca roku w YL. Po wylosowaniu bułgarskiego Liteksu Łowecz
powstał problem kolizji terminów meczu u siebie z kalendarzem Ligi Europy i
spotkanie ma zostać rozegrane nie przy Łazienkowskiej – jak finał CLJ z Lechem
– tylko na stadionie Dolcanu. Z tego samego powodu nie wiadomo czy do
dyspozycji trenera Kobiereckiego będą na stałe trenujący z „jedynką” Adam Ryczkowski,
Rafał Makowski i Robert Bartczak.
Siatka Duńczyków
– To inny zespół, to
naturalna kolej rzeczy – komentuje trener. – Czy to wyzwanie? Z rocznika 1996
mogę skorzystać z trzech piłkarzy, kilku rok młodszych zawodników, jak Wieteska
odeszło na wypożyczenia, jednak nie mówiłbym o rewolucji. Mogę stwierdzić, że
trzon został zachowany, zawodnicy urodzeni w 1998 roku byli częścią zespołu już
w ubiegłym sezonie. Liczę też na takich graczy jak Ryczkowski, który od ponad
sezonu trenuje z pierwszym zespołem i rozgrywa tam mecze, czy jeden z 19-latków
Rafał Makowski, odkrycie tego sezonu w „jedynce”. Nie zmieni się nasz model
pracy ani specjalnie mikrocykle. Będziemy przygotowywali się bezpośrednio pod
Liteks. Losowanie oceniam jako dobre. Przyznaję, że zbudowanie kompletnej bazy
danych o przeciwniku będzie wyzwaniem, ponieważ to jeden z najmniej medialnych
przeciwników, na jakich mogliśmy trafić. W piłce młodzieżowej często poziom
bywa zdecydowanie bardziej wyrównany niż w seniorskiej i kluby szerzej nieznane
mogą mieć akademie na bardzo wysokim poziomie. Gramy w Lidze Mistrzów, nie
spodziewałem się łatwej ścieżki do wiosennej części tych rozgrywek.
Największym wyzwaniem
pozostaje zdobycie odpowiedniej wiedzy na temat Bułgarów. Patrząc na zespół
młodzieżowy przez pryzmat pierwszego, gdzie trenerem został niedawno znany z
dwumeczu Steauy Bukareszt z Legią w kwalifikacjach LM Laurentiu Reghecampf, i
nakłady finansowe rodziny Ganczewów w ostatnich kilku latach, to może być rywal
z podobnej półki. W kolejnej rundzie czeka zwycięzca pary FC Saburtalo – FC
Midtjylland, rywala w grupie LE zespołu trenera Berga, którego akademia
wyprzedza o kilka długich kroków odpowiednik z Łazienkowskiej. Duńczycy
zatrudniają na stałe skautów poszukujących zawodników do akademii w Afryce i
Azji, w Legii to jakość nie znana nawet w poszukiwaniach kandydatów do
pierwszej drużyny.
– Dla całej Akademii Legii młodzieżowa Liga
Mistrzów to duży prestiż. Na ten sukces pracował sztab ludzi. Ważne, abyśmy
mogli go powtórzyć i jak najwięcej się nauczyć – podsumowuje Kobierecki.
Michał Czechowicz
UCZESTNICY UEFA YOUTH
LEAGUE
FAZA GRUPOWA
GRUPA A
Paris Saint-Germain,
Real Madryt, Szachtar
Donieck, Malmoe FF
GRUPA B
PSV Eindhoven,
Manchester United, CSKA Moskwa, VfL Wolfsburg
GRUPA C
Benfica Lizbona,
Atletico Madryt, Galatasaray
Stambuł, FK Astana
GRUPA D
Juventus Turyn,
Manchester City, Sevilla FC,
Borussia Moenchengladbach
GRUPA E
FC Barcelona, Bayer Leverkusen, AS Roma, BATE Borysów
GRUPA F
Bayern Monachium,
Arsenal Londyn, Olympiakos Pireus, Dinamo Zagrzeb
GRUPA G
Chelsea Londyn, FC
Porto, Dynamo Kijów, Maccabi Tel Awiw
GRUPA H
Zenit Sankt
Petersburg, Valencia CF,
Olympique Lyon, KAA Gent
DRABINKA PUCHAROWA
Villarreal CF –
Servette Genewa
APOEL Nikozja – FC
Felcsut
FK Senica – Torino FC
FK Rad – NK Domżale
Stade Reims –
Middlesbrough FC
IF Elfsborg –
Stjarnan FC
Brann Bergen –
Anderlecht Bruksela
HJK Helsinki – Celtic
Glasgow
Schalke 04
Gelsenkirchen – Ajax Amsterdam
FK Pribram – Zimbru
Kiszyniów
Red Bull Salzburg – FK
Zeljeznicar Sarajewo
FC Saburtalo – FC
Midtyjylland
FK Aktobe – Besiktas
Stambuł
Spartak Moskwa –
Rewan Baku
FK Mińsk – Viitrul
Konstanca
Liteks Łowecz – Legia
Warszawa
Mecze zostaną
rozegrane 29/30 września i 20/21 października. Legia pierwszy mecz rozegra jako
gospodarz. Spotkania drugiej rundy zostaną rozegrane 3/4 i 24/25 listopada.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.