Już kilkanaście tygodni temu informowaliśmy zarówno na łamach tygodnika „Piłka Nożna”, jak i na naszej stronie internetowej, że Maciej Skorża jest jednym z głównych kandydatów do objęcia stanowiska selekcjonera polskiej kadry po Euro 2012. Przed tygodniem informowaliśmy również, że zwolnienie trenera z Legii jest już przesądzone. Wszystko idzie na razie według planu.
W środę władze Legii poinformowały, że nowym szkoleniowcem klubu z Łazienkowskiej został Jan Urban. Były znakomity piłkarz, a później szkoleniowiec takich ekip, jak Legia, Polonia Bytom oraz Zagłębie Lubin po raz drugi wchodzi do tej samej wody. Ciekawa to decyzja zarządu warszawskiego zespołu, bo przecież gdy w 2010 roku Urban zwalniany był ze stanowiska (niemal przez tych samych ludzi, którzy go teraz ponownie zatrudnili) spotkał się z ogromną krytyką sposobu prowadzenia drużyny oraz braku umiejętności wpływania na zawodników.
Nie o tym chcieliśmy jednak pisać, bo o Urbanie powstaną jeszcze kilometry tekstu przed startem nowego sezonu. Ciekawie wygląda sytuacja Macieja Skorży, który nie tak dawno podpisał nowy kontrakt, a teraz wskoczył w ciepłe kapcie. Po zasiłek raczej się nie zgłosi, bo pieniądze, które spływały w ostatnim czasie na jego konto z kont Legii były niemałe. Ba, na do widzenia Skorża dostanie jeszcze milion złotych odszkodowania, więc kolejne wypłaty wciąż będą spływać.
A kto wie, czy tak naprawdę – mimo zwolnienia – Skorża w całym tym zamieszaniu nie został / nie zostanie największym wygranym. Wszyscy czekają bowiem na to, co wydarzy się podczas Euro 2012. Jeśli polska kadra odpadnie już po fazie grupowej, misja Smudy automatycznie dobiegnie końca. Wówczas nie ma innej opcji, jak zatrudnienie Skorży. Mówi się o tym od dawna, mówią o tym najwyżsi przedstawiciele PZPN. Pytanie jednak jak wyglądać będzie ławka trenerska kadry w momencie, gdy Polacy wyjdą z grupy. Smuda zapewniał, że odejdzie z reprezentacji niezależnie od wyniku, ale wówczas palił się do prowadzenia Wisły Kraków. Teraz zadomowił się tam Michał Probierz, więc Franz musi rozglądać się za opcją rezerwową (jeśli jego deklaracja o przemęczeniu jest rzeczywistością).
Dla Skorży byłaby to w końcu praca idealna, bo trener w ostatnim czasie wciąż zmagał się z działaczami, którzy jak na złość wyciągali z mozolnie budowanego przez niego domku z kart asy stanowiące o stabilności całej konstrukcji. Teraz Skorża miałby niepodzielną władzę.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.