Wyborcza
matematyka przed zjazdem w PZPN zmieniała się w ostatnich dniach
niezwykle dynamicznie, ale od początku wszystko wskazywało, że do
zwycięstwa potrzebne będzie utworzenie koalicji. Być może
najskuteczniejszy okazałby się alians Zbigniewa Bońka z Edwardem
Potokiem, bo wszelkie sondaże pokazują, że obaj mieszczą się w
pierwszej trójce w tym wyścigu, tyle że z góry został
wykluczony. I to przez obie strony!
Zbigniew
Boniek w nieoficjalnych rozmowach przyznawał, że ma właściwie ten
sam elektorat co Stefan Antkowiak, ale chętnie porozumiałby się
również z Romanem Koseckim. Za to demonstracyjnie wręcz
wykluczał możliwość porozumienia się z Potokiem. Niedwuznacznie
dawał nawet do zrozumienia, że gdyby stanął przed taką
koniecznością – wycofałby się z wyścigu. Nieco światła na tę
wzajemną niechęć rzucił Potok, który przypomniał, że
przed dwiema dekadami obaj obecni kandydaci spotkali się w Zawiszy
Bydgoszcz i po półrocznej działalności rozwiązywali tę
współpracę przed sądem! Spór musiał być naprawdę
ostry, skoro mimo upływu 20 lat emocje nie ostygły…
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.