Do dokonania wyceny właśnie defensywnego pomocnika Athleticu prowokuje decyzja szefów Bayernu Monachium, którzy postanowili wykupić jego kontrakt z baskijskiego klubu, płacąc 40 milionów euro. Do transakcji nie doszło, ale o zawodniku zrobiło się głośno. Czy rzeczywiście jest tego wart?
LESZEK ORŁOWSKI
Kiedy kończył się poprzedni sezon, kibice Athleticu mocno obawiali się, czy na kolejne rozgrywki zostaną dwaj piłkarze zespołu będący na celownikach wielu ekip kontynentalnej elity. Chodziło o Ikera Muniaina i Aymerica Laporte’a. Jednak Muniainem ostatecznie nikt się poważnie nie zainteresował; najwyraźniej uznano w Europie, że jeszcze trzeba poczekać bo wciąż jest to futbolista w fazie kształtowania. Barca do końca rozważała zapłacenie 30 milionów za Laporte’a, ale ostatecznie uznała, że kupi za tę kwotę dwóch doświadczonych stoperów: Jeremy’ego Mathieu i Thomasa Vermaelena. Pewnie zrobiła błąd, jednak i gra młodego Francuza czasami jeszcze pozostawia wątpliwości, czy rzeczywiście jest to zawodnik najwyższej klasy światowej. Natomiast to, co pokazał na początku sezonu Iturraspe, takich pytań nie wywołuje.
Iturraspe gra bowiem dziś tak, jak grać powinien i mógłby Sergio Busquets, gdyby nie zatrzymał się w rozwoju. Gra tak, jak Real Madryt oczekiwał tego po defensywnym pomocniku Realu Sociedad Asierze Illararramendim, gdy rok temu wykupywał go z klubu z Estadio Anoeta. Ten jednak zawiódł oczekiwania; gdyby Los Blancos wtedy się wstrzymali, dziś na pewno skierowaliby uwagę na Iturraspe.
Jest to bowiem zawodnik o cechach idealnego defensywnego pomocnika. Wysoki, skoczny, ale bardzo zwinny i szybki. Nie sposób wygrać z nim pojedynku. Ponadto kapitalnie czyta grę. Jak nikt inny potrafi załatać dziurę we własnym polu karnym, wbiec w miejsce, z którego zostali odciągnięci stoperzy. Ale jego największy walor to gra do przodu. O ile Busquets zazwyczaj, odzyskawszy piłkę, zagrywa ją do boku, bez ryzyka, a na prostopadłe podanie, otwierające koledze drogę do bramki decyduje się od wielkiego dzwonu, o tylu Ander robi wręcz odwrotnie. U niego normą jest zagranie posuwające akcję do przodu, w każdym meczu co najmniej kilka razy uruchamia napastnika bądź skrzydłowego podaniem omijającym kilku rywali.
(…)
Cały artykuł w najnowszym numerze tygodnika Piłka Nożna! Już w kioskach!
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.