Nie tak miała wyglądać kariera Pawła Tomczyka. 27-letni napastnik po rozstaniu z Podbeskidziem Bielsko-Biała jest bez klubu.
Z Tomczykiem wiązano duże nadzieje w Lechu Poznań. Macierzysty klub wierzył, że wreszcie wychował napastnika, który nie tylko pomoże pierwszej drużynie, ale i zostanie sprzedany do silniejszej europejskiej ligi za okazałą kwotę.
Początki Tomczyka były niezłe. Na wypożyczeniu w Piaście Gliwice strzelił dwa gole w czterech meczach i świętował w 2019 roku mistrzostwo Polski. Po powrocie do Lecha już tak dobrze nie było. W kolejnych klubach przeważnie zawodził.
Po awansie z Polonią Warszawa do I ligi w 2023 roku przypomniał o sobie kilkoma trafieniami. Później jednak się zaciął i wrócił do II ligi. W Podbeskidziu strzelił jednego gola w siedmiu meczach, a na wypożyczeniu w Resovii zanotował dwa trafienia w jedenastu meczach.
Na początku lipca drugoligowiec z Bielska-Białej poinformował o wystawieniu Tomczyka na listę transferową. Kilka dni później rozstanie stało się faktem. Jak przyszłość czeka 27-letniego napastnika? (sul)
Zagłębie pozyskało kolejnego zawodnika. Do klubu dołączył 21-latek. Umowa z graczem została podpisana do końca 2027 roku, z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
Dzienikarze pompowali jego karierę
Bzdura, nikt nie pompował. Już w Lechu było widać, że nic z niego nie będzie. Może powinien grać jako pomocnik, bo szybki to on jest ale nic poza tym.