Ostatni sobotni mecz ligi angielskiej zakończył się zwycięstwem gości. Piłkarze Crystal Palace pokonali w delegacji Leicester City (4:1), awansując na trzynaste miejsce w tabeli.
Piłkarze Palace okrasili rekord Hodgsona zwycięstwem (fot. Reuters)
Mecz na King Power Stadium był tym z kategorii, w których trudno jednoznacznie wskazać faworyta. Więc szans dawano co prawda gospodarzom, ale londyńczycy już nie raz udowadniali w tym sezonie – tak jak chociażbym podczas starcia na Etihad Stadium – że potrafią grać na boiskach rywali.
Sobotnie spotkanie było szczególne dla Roya Hodgsona, menedżera Crystal Palace, który poprowadził swój zespół do boju w starciu ligowym w wieku 71 lat i 198 dni, stając się tym samym najstarszym fachowcem w dziejach Premier league.
Na otwarcie wyniku kibice musieli czekać do końca pierwszej połowy i ku rozpaczy tych kibicującym „Lisom”, do siatki trafił Michy Batshuayi, który odbił piłkę po uderzeni Jamesa McArthura. Napastnik Palace strzelił swojego pierwszego gola na angielskich boiskach od października 2017 roku, kiedy występował jeszcze w Chelsea.
490 – Michy Batshuayi has scored in the Premier League for the first time since October 2017 (for Chelsea v Watford), 490 days ago. Return. pic.twitter.com/LqwRibHrBP
Gospodarze nie zamierzali odpuszczać i po zmianie stron udało się im odpowiedzieć. W 64. minucie bramkę na 1:1 strzelił Jonny Evans i cała zabawa rozpoczęła się od początku.
Radość Leicester nie trwała jednak długo. Stara piłkarska prawda mówi, że moment tuż po strzeleniu gola jest bardzo ważny, że trzeba zachować koncentrację, by nie dać się zaskoczyć rywalowi. Jak się jednak okazało, gospodarze nie wzięli sobie tego do serca. W 70. minucie drugą asystę na swoim koncie zaliczył McArthur, a na londyńczyków na czoło wyprowadził Wilfried Zaha.
Miejscowym piłkarzom nie udało się już podnieść, a ich porażka została przesądzona przez niezawodnego kapitana Palace, Lukę Milivojevicia, który w końcówce pewne wykorzystał karnego. Rozpędzonym gościom wciąż jednak było mało i w doliczonym czasie gry dobili oni przeciwnika kolejnym golem Zahy.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.