Piłkarze
Legii Warszawa nie będą miło wspominać ostatniego tygodnia
sierpnia. W meczu drugiej kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy drużyna
prowadzona przez trenera Aleksandra Vukovicia przed własną
publicznością przegrała 1:2 z Jagiellonią Białystok.
Jesus Imaz wreszcie strzelił gola w 2020 roku. Trafienie Hiszpana zapewniło Jagiellonii zwycięstwo w Warszawie (foto: P. Kucza/400mm.pl)
W
środku tygodnia Legia w fatalnym stylu pożegnała się z
eliminacjami Ligi Mistrzów. W II rundzie kwalifikacji stołeczny
zespół przegrał 0:2 u siebie z cypryjską Omonią Nikozja.
Weekendowa potyczka z Jagiellonią jawiła się jako szansa na choćby
częściowe zmazanie środowej plamy.
Na
ligową batalię z Jagą trener Vuković wystawił częściowo
rezerwowy skład. W jedenastce zabrakło Michała Karbownika, Filipa
Mladenovicia, Luquinhasa, Igora Lewczuka, a także Domagoja
Antolicia. W ich miejsce szansę pokazania się otrzymali William
Remy, Luis Rocha, Paweł Stolarski, Mateusz Hołownia oraz Bartosz
Kapustka.
Legia
nie poprawiła jednak notowań u kibiców po wpadce w europejskich
pucharach. Zamiast drużyny żądnej rewanżu, przy Łazienkowskiej
ponownie zaprezentował się zespół pełen słabych punktów.
Problemy Wojskowych wykorzystała Jagiellonia, dzięki czemu trzy
punkty pojechały do stolicy Podlasia.
Drużyna
trenera Bogdana Zająca wyszła na prowadzenie w 19. minucie gry.
Czech Tomas Prikryl z boku pola karnego zagrał do Jakova Puljicia, a
chorwacki napastnik z bliska nie dał szans Arturowi Borucowi. O czym
myślał w tej sytuacji człapiący za rywalem Remy?
Dziewięć
minut później gospodarze otrzymali kolejny cios. Martin Pospisil z
własnej połowy popisał się kapitalnym podaniem do Jesusa Imaza.
Hiszpan uciekł Remy’emu, po czym świetnym lobem pokonał Boruca.
W ten efektowny sposób Imaz zdobył pierwszą bramkę w 2020 roku.
Po
przerwie w Legii doszło do zmian. Z nowymi siłami obrońcy
mistrzowskiego tytułu ruszyli do odrabiania strat i momentami
zmuszali Jagiellonię do głębokiej defensywy. Bardzo dobrze między
słupkami spisywał się jednak Pavels Steinbors.
Wojskowych
stać było tego wieczoru tylko na jednego gola. W 60.
minucie precyzyjne dośrodkowanie Kapustki wykorzystał uderzeniem
głową Tomas Pekhart.
W
następnej kolejce Legię czeka wyjazdowy mecz z Wisłą Płock.
Natomiast Jagiellonia podejmie beniaminka z Bielska-Białej.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.