Z perspektywy ławki rezerwowych mecz Fiorentiny z Juventusem śledzili polscy bramkarze: Bartłomiej Drągowski i Wojciech Szczęsny.
Gonzalo Higuain dobił Fiorentinę i przybliżył Juve do mistrzostwa Włoch (foto: Alessandro Garofalo)
Walcząca o mistrzostwo Włoch Stara Dama nie mogła sobie pozwolić na stratę punktów na Stadio Artemio Franchi. W pierwszej połowie to jednak Fiorentina była bliższa przerwania obustronnego strzeleckiego impasu. W 18 minucie gospodarze reklamowali rzut karny po centrze Marco Benassiego i rzekomym zagraniu ręką przez Giorgio Chielliniego. Jordan Veretout już szykował się do wykonania jedenastki, ale po dobrych trzech minutach sędzia zmienił swoją decyzję. VAR pomógł osądzić, że Benassi w najważniejszym momencie był na spalonym. W 38 minucie Fiorentinie zabrakło centymetrów do zdobycia bramki. Gil Dias po indywidualnym rajdzie ostemplował słupek bramki strzeżonej przez Gianluigiego Buffona. Do przerwy był remis, ale ze wskazaniem na Violę.
Na drugą połowę Juventus wyszedł odmieniony. W 56 minucie Federico Bernaradeschi przypomniał się kibicom we Florencji. Reprezentant Włoch sprytnym strzałem pokonał Marco Sportiello. Fiorentina grała lepiej, a straciła bramkę. Gol Bernardeschiego otworzył mecz. W 68 minucie Gonzalo Higuain uderzył obok słupka, a w odpowiedzi Cyril Thereau był bliski pokonania Buffona. Nadzieje kibiców Fiorentiny na remis zgasły w końcówce. Na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Giorgio Chiellini uruchomił Higuaina, który nie zwykł marnować sytuacji sam na sam.
Juventus wygrał 2:0 na trudnym terenie i wskoczył na fotel lidera Serie A. Czy Stara Dama utrzyma prowadzenie zależy od sobotniego meczu Napoli z Lazio. Fiorentina jest 11 z dorobkiem 31 punktów.