Wydawało się, piątkowe zmagania w PKO Bank Polski Ekstraklasie zakończą się bezbramkowym remisem. Na ostatnią chwilę Radomiakowi udało się trafić do siatki i trzy punkty zostają w Radomiu.
Radomiak po raz drugi w tym sezonie zwycięża (fot. 400mm.pl)
Początek spotkania nie zapowiadał wyborowego widowiska. Nie działo się nic ciekawego na placu gry, dopiero w 25. minucie Warta Poznań przeprowadziła pierwszą, ofensywną akcją zakończoną strzałem w tym meczu. Kilkanaście minut później Radomiak po raz pierwszy zaatakował, lecz piłka uderzona przez Mauridiesa przeturlała się obok słupka.
Mauridies najlepszą okazję na strzelenia gola miał w 41. minucie. Piłkarz Radomiaka z bliskiej odległości nieczysto trafił piłkę głową i ta powędrowała znacząco obok bramki. Pierwsza część meczu zakończyła się bez bramek i ciężko cokolwiek wyróżnić do przerwy w meczu w Radomiu.
W 54. minucie Jan Grzesik faulował rywala we własnym polu karnym i arbiter wskazał na wapno. Do piłki ustawionej 11 metrów przed bramką podszedł Leandro Rossi, piłkarz Radomiaka mocno uderzył jednak na posterunku stał Adrian Lis, który pewnie wybronił jedenastkę.
Radomiak miał znaczną przewagę w drugiej połowie, Warta kompletnie nie istniała i została zepchnięta w obręb własnej połowy. Sędzia Musiał doliczył kilka minut do spotkania i wszystko wskazywało na to, że goli już nie będzie i obie drużyny dopiszą po punkcie. W 93. minucie Mario Rondon trafił do siatki raptem pięć minut po tym, jak zameldował się na boisku. Wenezuelczyk uderzeniem głową skierował futbolówkę do siatki.
Drużyna z Radomia przeskakuje w tabeli na 4. miejsce, mając 7 punktów zdobytych w czterech meczach. Warta jak do tej pory zdołała zebrać 5 punktów, co daje jej 13. lokatę.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.