Aż dziewięć goli zobaczyliśmy w dwóch wieczornych spotkaniach Serie A. Lazio Rzym pokonało na swoim terenie Fiorentinę (3:1), natomiast Palermo rzutem na taśmę zapewniło sobie zwycięstwo nad Genoą (4:3).
Zespół Thiago Cionka odniósł bardzo ważne zwycięstwo (foto: Ł.Skwiot)
Starcie w Rzymie było zapowiadano jako jedno z najciekawszych podczas tej kolejki ligi włoskiej. Więcej szans na zwycięstwo dawano gospodarzom, którzy grają w ostatnich tygodniach bardzo dobrze i gdyby nie porażka w derbach z Romą, to ich pozycja w tabeli byłaby jeszcze lepsza.
Jak się okazało, Lazio udanie wywiązało się z roli faworyta i jeszcze przed przerwą rozstrzygnęło o losach spotkania. W 23. minucie piłkę przed bramką Fiorentiny otrzymał Balde Keita, który płaskim strzałem pokonał bramkarza i otworzył wynik zawodów.
Kiedy wydawało się, że pierwsza część spotkania zakończy się skromnym prowadzeniem gospodarzy, tuż przed przerwą kolejnego gola dorzucił Lucas Bigli, który wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Nenada Tomovicia na Massimiliano Irratim.
Fiorentina mogła odpowiedzieć już na początku drugiej połowy, kiedy to sędzia podyktował dla niej jedenastkę. Do piłki podszedł Josip Ilicić, jednak jego intencje wyczuł Federico Marchetti, który zdołał obronić.
Ostatecznie goście bramkę kontaktową zdobyli, a jej autorem był Mauro Zarate w 64. minucie. Jak się jednak okazało, Viola na więcej tego dnia nie mogła już sobie pozwolić.
A propos gola Zarate dla @acffiorentina , wiecie, że już 5 chłopak z klanu zaczął karierę piłkarską!? Jeszcze jeden i pobiją rodzinę Vidigal
Już w doliczonym czasie gry świetnym uderzeniem popisał się Stefano Radu, który przypieczętował wygraną gospodarzy i ostatecznie komplet punktów pozostał w Rzymie, co pozwolił Lazio awansować na czwarte miejsce w tabeli Serie A.
***
W równolegle rozgrywanym meczu Genoa przegrała na swoim terenie Palermo (3:4). 80 minut w barwach gości rozegrał Thiago Cionek, który został ukarany żółtą kartką.