Za nami kolejne spotkania 12. kolejki Premier League. Obyło się bez większych niespodzianek i po trzy punkty na swoje konto dopisali piłkarze Leicester City, Manchesteru United i Southampton.
David De Gea ponownie z czystym kontem (foto: Ł.Skwiot)
Kibice Manchesteru United z zainteresowaniem czekali na sobotnie spotkanie. Czerwone Diabły po dwóch z rzędu remisach liczyły na przełamanie i jak się okazało, udało się w meczu z West Bromwich Albion.
Podopieczni Louisa van Gaala dominowali od pierwszej minuty i nie pozwalali rywalowi na zbyt wiele. Nie miało to jednak przełożenia na gole i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Goście bronili się długo, ale ich defensywa w końcu została przełamana. W 52. minucie na listę strzelców wpisał się Jesse Lingard, który zaprezentował się z bardzo dobrej strony w drugim kolejnym meczu.
W końcówce gospodarze otrzymali rzut karny, którego na gola zamienił Juan Mata i Manchester dopisał na swoje konto trzy punkty. Dla West Bromwich była to już z kolei druga porażka z rzędu.
______
Trwa piękny sen Leicester City. Piłkarze Claudio Ranieriego, którzy od początku rozgrywek spisują się bardzo dobrze, nie mieli żadnych problemów z odprawieniem z kwitkiem Watfordu (2:1). Wygraną Lisom zapewnili Ngolo Kante oraz Jamie Vardy, którzy wykorzystał rzut karny.
Goście zdołali jeszcze odpowiedzieć trafieniem Troya Deeney’a z rzutu karnego, jednak na więcej nie było ich już stać i to Leicester zainkasowało pełną pulę.
_____
Co działo się na innych boiskach? Swansea City z Łukaszem Fabiańskim w bramce przegrała na wyjeździe z Norwich City (0:1), Southampton pokonało w delegacji Sunderland (1:0), a West Ham United podzielił się punktami z Evertonem (1:1).
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.