Początek meczu był spokojny. Dopiero w 11 minucie zagotowało się pod bramką Gabriela Kobylaka. Golkiper Radomiaka był zmuszony do interwencji po strzale Enisa Destana z głowy. Warciarze przez dłuższą chwilę gościli pod polem karnym gości, ale Kobylak nie miał okazji na kolejną paradę. Radomiak praktycznie nie istniał w ofensywie. Aż do 23 minuty, kiedy Luis Machado z wydatną pomocą Kamila Kościelnego strzałem z niemal zerowego kąta zaskoczył Adriana Lisa.
Radomiak nie zadowolił się jednobramkowym prowadzeniem. Po katastrofalnym błędzie Lisa piłkę przejął Lisandro Semedo i kolanem z pięciu metrów umieścił piłkę w opuszczonej przez golkipera Warty bramce.
Co za błąd Adriana Lisa! ???? @1910radomiak prowadzi z Wartą już 2:0!
W 40 minucie gospodarze powinni zanotować trafienie kontaktowe, jednak Radomiaka po strzale Adama Zrelaka uratował słupek. Do przerwy zabójczo skuteczna drużyna Constantina Galcy prowadziła 2:0.
⏱45′ Koniec pierwszej części połowy meczu. @1910radomiak z dwubramkowym prowadzeniem. Nie brakowało sytuacji dla Warciarzy, niestety jak do tej pory nie udało się umieścić piłki w siatce. Czekamy na drugą część spotkania!#WARRAD ????-⚫ 0:2 pic.twitter.com/xmL1papbtW
W 53 minucie Warta wróciła do gry. Kajetan Szmyt dośrodkowała do Stefana Savicia, który zwiódł obrońców i płaskim strzałem pokonał Kobylaka. Drużyna Szulczka robiła co mogła, ale nie zdołała doprowadzić do wyrównania. Radomiak wygrał 2:1 i zapewnił sobie utrzymanie w Ekstraklasie.
W końcówce meczu goli nie było, ale doszło do dwóch ważnych wydarzeń. Po długiej pauzie spowodowanej kontuzją na boisko wrócił Bartosz Kieliba. Na placu gry zameldował się też debiutant Wiktor Kamiński.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.