Tottenham Hotpsur i Chelsea z kompletami punktów. Potentaci Premier League wygrali z niżej notowanymi rywalami przed własnymi kibicami. Wiadomością dnia dla polskich kibiców jest jednak kontuzja, której Łukasz Fabiański doznał w trakcie spotkania z Bournemouth.
Jak poważna jest kontuzja Łukasza Fabiańskiego? (fot. Reuters)
Po tym jak swój ligowy mecz wygrał Liverpool, kibice zastanawiali się jak odpowiedzą najgroźniejsi rywale The Reds w wyścigu o najwyższe lokaty w Premier League. W sobotnie popołudnie swoje spotkania mieli rozegrać piłkarze Chelsea oraz Tottenhamu, a skoro w obu przypadkach mogli oni liczyć na atut własnych boisk, to można był w ciemno zakładać, że uda się im zainkasować komplet punktów.
Tottenham, który ostatnio rozczarowuje, zaczął swoje starcie z Southampton w dobrym stylu. W 24. minucie wynik atomowym strzałem otworzył Tanguy Ndombele i chociaż uderzenie było naprawdę mocne, to wydaje się, że bramkarz powinie zrobić dużo więcej, ponieważ piłka leciała prosto w niego. Lekkim usprawiedliwieniem może być fakt, że Angus Gunn był zasłonięty przez naszego Jana Bednarka.
Wydawało się, że teraz podopieczni Mauricio Pochettino pójdą za ciosem, ale inne zdanie na ten temat miał Serge Aurier, który między 27. i 31. minutą obejrzał dwie żółte kartki i osłabił swój zespół, wyciągając jednocześnie pomocną dłoń do gości. Czas pokazał, że nie tylko Aurier postanowił wcielić się w rolę Świętego Mikołaja, ponieważ jeszcze gorzej zachował się kapitan Tottenhamu, Hugo Lloris. Francuz zaczął bawić się piłką przed własną bramką, stracił ją na rzecz Danny’ego Ingsa i pozwolił Świętym zdobyć gola na 1:1.
Gospodarze mieli jednak w swoim składzie Harry’ego Kane’a, który jeszcze przed przerwą ponownie dał wyprowadził Tottenham na czoło rywalizacji, strzelając tuż przy słupku. Bramkarz Southampton mógł jedynie odprowadzić piłkę wzrokiem.
Gracze z południa Anglii robili w drugiej połowie wszystko co w ich mocy, by doprowadzić do wyrównania, jednak Tottenham mądrze się bronił i szukał swoich szans w szybkich kontratakach. Wynik ostatecznie już się nie zmienił i pełna pula pozostała w północnym Londynie.
Wspomniany wcześniej Jan Bednarek przebywał na boisku przez pełne 90 minut.
***
Dużo mniej problemów w swoim domowym meczu z Brighton miała Chelsea. Londyńczycy wchodzą powoli na właściwe obroty pod wodzą Franka Lamparda i w sobotnie popołudnie udało się im zainkasować trzy punkty. Wygraną The Blues zapewnili Jorginho, który pewnie wykorzystał rzut karny, a także Willian.
Powodów do zadowolenia nie miał po spotkaniu z Bournemouth Łukasz Fabiański. Polski bramkarz West Hamu United wyszedł tradycyjnie w pierwszym składzie, jednak już w 34. minucie musiał opuścić boisko. 34-latek podczas wybijania piłki z piątego metra doznał kontuzji i został zmieniony przez Roberto. Mecz zakończył się finalnie remisem (2:2).
Co działo się na innych angielskich boiskach podczas sobotniego popołudnia? Wolverhampton pokonał Watford (2:0), Crystal Palace zwyciężyło Norwich City (2:0), a starcie Aston Villi z Burnley zakończyło się podziałem punktów (2:2).
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.