27. kolejka Serie A rozpocznie się od sobotniego meczu Roma – Napoli. „Derby del Sole” od kilku lat są meczami podwyższonego ryzyka, choć dawniej były meczami przyjaźni.
Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik zagrają przeciwko Wojciechowi Szczęsnemu w wyjątkowym meczu.
Włochy pomimo zjednoczenia w połowie XIX wieku wciąż tak naprawdę są rozbite kulturowo i ekonomicznie. Jest to podłożem tarć, ale również przyjaźni – zwykle polegającej na wspólnej niechęci do bogatszej północy lub biedniejszego południa. Najprościej Włochów można podzielić na tych z północnej części kraju oraz pozostałych, z tzw. południa, do którego zaliczają się jednak również centralne prowincje. Podział ten występował także w piłce nożnej. To kluby z północnych Włoch wygrały pierwsze 41 rozgrywek o mistrzostwo Włoch. Dopiero Roma przerwała tę dominację. W momencie, gdy rodził się ruch kibicowski w Italii, giallorossi i Napoli były najbardziej utytułowanymi klubami spoza północnych Włoch. Było to jedną z przyczyn, dla których ultrasi jednego i drugiego klubu zawarli zgodę. Dziś jest ona jednak przeszłością, a tifosich Napoli i Romy dzieli szczera nienawiść.
O przyjaźni z lat 80. niewielu już pamięta, ale eskalacją konfliktu były wydarzenia z 3 maja 2014 roku. Napoli wygrało wówczas z Fiorentiną w finale Pucharu Włoch rozgrywanym na stołecznym Stadio Olimpico. Pseudokibice Romy przed meczem postanowili jednak „przywitać” gości z Neapolu i zaatakowali autobus wiozący dzieci oraz ich rodziców z Kampanii. Szybko dowiedzieli się o tym przebywający w Rzymie ultrasi Napoli i ruszyli w sukurs swoim ziomkom. Starcie skończyło się wielką awanturą podczas której jeden z rzymian wyciągnął broń i strzelił do Ciro Esposito. Fan Napoli po kilku tygodniach walki o życie przegrał ją. „Ciro zginął w obronie niewinnych osób” – oświadczyła wówczas rodzina zmarłego.
Wydarzenia z 2014 roku pociągnęły za sobą wiele konsekwencji. Giallorossi są w Neapolu nienawidzeni tak samo, jak fani Juventusu, a „Derby del Sole” (wł. Derby Słońca, mecze Napoli z Romą) ochrania zwykle podwojona liczba służb porządkowych. Ponadto od tamtej pory mecze zawsze rozgrywane są w godzinach popołudniowych, choć zwykle najciekawsze spotkania odbywają się w niedzielę o 20:45. Od trzech lat „Derby del Sole” nie są wpuszczani kibice gości. I nie chodzi tylko o zorganizowane grupy, ale o wszystkich mieszkańców prowincji. Biletu na mecz w Rzymie nie kupi więc żaden mieszkaniec Kampanii. Tak samo mecze w Neapolu odbywają się bez fanów zameldowanych w Lacjum.
W środku tej zawieruchy znajdzie się tym razem rekordowa liczba Polaków. Nigdy dotąd w „Derbach Słońca” nie zagrało trzech biało-czerwonych, a teraz jest szansa, że aż tylu wyjdzie w podstawowych składach. Miejsce w bramce Romy z pewnością utrzyma Wojciech Szczęsny, spodziewać się można, że dla Napoli od początku zagra Piotr Zieliński, a „Corriere dello Sport” podaje, iż także Arkadiusz Milik znajdzie się w wyjściowym składzie.
– Napoli jest niezwykle silnym zespołem, pomimo ostatnich niepowodzeń. Spodziewam się wyrównanego spotkania, a o wyniku zadecyduje doświadczenie, z którego lepiej skorzysta zwycięzca – stwierdził na konferencji prasowej przed meczem Luciano Spalletti, trener Romy. – To będzie dobry mecz. Obie drużyny są wyjątkowo rozdrażnione, jest to dla nas bardzo istotne spotkanie – powiedział z kolei Wojciech Szczęsny na antenie „Sky”. Polski bramkarz ma rację, bo oba zespoły w ostatnich tygodniach miały sporo problemów. Roma przegrała ostatnio z Lazio 0:2 w półfinale Pucharu Włoch, co rozzłościło giallorossich. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda u neapolitańczyków, którzy ulegli Juventusowi w Coppa Italia oraz Atalancie w Serie A. Ponadto po porażce z Realem Madryt w Lidze Mistrzów prezes Aurelio De Laurentiis nie krył wściekłości mówiąc, iż nie rozumie dlaczego trener Maurizio Sarri zażyczył sobie tak wielu drogich piłkarzy, skoro i tak nie daje im grać. To z pewnością nie poprawia atmosfery w szatni, która po ewentualnej porażce w Rzymie może być jeszcze gorsza. Zwłaszcza, że już we wtorek do Neapolu przyjedzie Real.
Sobotnie starcie jest więc meczem niezwykle ważnym dla obu zespołów, a może się także okazać kluczowe dla całej Serie A. Od dawna nie ma miejsca na wątpliwości w sprawie tytułu mistrzowskiego, po który pewnie zmierza Juventus. Jeśli jednak Roma wygra w sobotę, to będzie miała nad Napoli już osiem punktów przewagi. Neapolitańczykom pozostanie już właściwie walka o utrzymanie trzeciej pozycji w tabeli.
27. kolejka Serie A: Sobota, 4 marca 15:00 Roma – Napoli (Eleven Sports) 18:00 Sampdoria – Pescara (Eleven, z opóźnieniem) 20:45 Milan – Chievo (Eleven)