Zagłębie Lubin jest jednym z najlepszych klubów, jeśli chodzi o wychowywanie piłkarzy, w Polsce. O zaprzestanie rozwoju nikt na Dolnym Śląsku jednak nie myśli.
Wprost przeciwnie! Zagłębie chce robić jeszcze więcej i jeszcze lepiej. Stąd pomysł na nowy, wyjątkowy projekt: Zagłębie Lubin Future.
Jego autorami są Piotr Błauciak oraz Krzysztof Kotlarski. Obaj zajmują się szkoleniem młodzieży – pierwszy w „Żaczkach”, drugi w „Future”. Teraz łączą siły z Zagłębiem Lubin, by razem działać na korzyść młodych adeptów futbolu.
– Dzieci, które były w Akademii Zagłębia i muszą w jakiś sposób odejść z klubu ze względu na selekcję i aspekty czysto piłkarskie, a chcą dalej trenować i się rozwijać, znajdą miejsce w naszym klubie. Wraz z prezesem Zagłębia, klubem i Akademią Piłkarską stworzyliśmy im tutaj miejsce do dalszego rozwoju. Mają szansę nadal trenować i to jest najważniejsze – mówił Błauciak w rozmowie z portalem miedziowe.pl.
Inicjatywa ma pomóc początkującym zawodnikom w zrealizowaniu ich potencjału, który potrzebuje więcej czasu na rozkwit. Pozwoli nadrobić braki i umożliwi dalszy rozwój.
Uroczyste otwarcie Zagłębia „Future” odbyło się 9 września. Projekt wspiera KGHM.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.