Wyjazdowa katastrofa Pogoni Szczecin. Grosicki komentuje: Trzeba o tym głośno mówić
Pogoń Szczecin w tym sezonie jest najgorszym zespołem w PKO Bank Polski Ekstraklasie w delegacjach. Wczoraj Portowcy przegrali 0:1 z Rakowem Częstochowa po szalonej końcówce. Do czarnej serii swojego zespołu odniósł się Kamil Grosicki.
– Odkąd wróciłem do Ekstraklasy, to z Rakowem jeszcze nie wygrałem. Przyjeżdżając na to spotkanie wierzyliśmy, że przełamiemy tę passę – mówił Kamil Grosicki przed kamerami Canal+. – Patrzyłem na kolegów, którzy kończyli spotkanie w dziewięciu i było mi ich żal. Jednak nawet w takiej sytuacji musisz pracować na ten punkty. Trzeba o tym mówić, ponieważ ten remis dałby nam dużo w takich okolicznościach. W trzy minuty straciliśmy dwa takie same gole. To się nie może zdarzyć.
Portowcy w tym sezonie wywalczyli na wyjazdach zaledwie jeden punkt. To najgorszy wynik w całej lidze. Ostatni raz Pogoń przywiozła zdobycz punktową z delegacji w… drugiej kolejce. Wówczas szczecinianie zremisowali 2:2 w Lubinie z miejscowym Zagłębiem.
– W meczach domowych niosą nas kibice, a na wyjazdach jesteśmy najgorzej punktującą drużyną w Polsce i trzeba o tym głośno mówić. Mamy nowego trenera, który musi wyciągnąć z tego wnioski – podsumował Grosicki.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.