Rozpoczęły
się niedzielne zmagania w ósmej kolejce Serie A. Kibice, którzy
wybrali się na trybuny Mapei Stadium, zobaczyli aż siedem goli w
meczu Sassuolo z Interem.
Foto: Reuters
Niedzielne
zawody rozpoczęły się doskonale dla gości z Mediolanu, którzy
prowadzili już po dwóch minutach. Efektownym, technicznym
uderzeniem z pola karnego popisał się Argentyńczyk Lautaro
Martinez.
Gospodarze
potrzebowali tylko niespełna kwadransa, aby odrobić stratę.
Wyrównującą bramkę zdobył Domenico Berardi.
To
jednak Inter schodził na przerwę w znacznie lepszych nastrojach.
Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Belg Romelu Lukaku i
mediolański zespół prowadził 3:1 po pierwszej połowie.
W
71. minucie rzut karny pewnie wykorzystał Martinez, dzięki czemu
Inter prowadził już 4:1. Wówczas wydawało się, że losy meczu są
już rozstrzygnięte. Tymczasem Sassuolo postanowiło do końca
powalczyć o zmianę niekorzystnego rezultatu.
W
74. minucie na listę strzelców wpisał się Serb Filip Djuricić.
Osiem minut później bramkarza Samira Handanovicia zaskoczył
Jeremie Boga i gospodarze znów byli w grze o punkty.
Ostatecznie
jednak drużynie Sassuolo nie udało się dogonić Interu. Gospodarze
walczyli dzielnie, ale przegrali z wyżej notowanym rywalem 4:3.