Niedziela była dniem gości w Premier League. Po wygranej Manchesteru United nad Liverpoolem, swoje mecze na wyjazdach wygrali także piłkarze Chelsea i Evertonu.
Mourinho najadł się strachu, ale jego Chelsea ostatecznie wygrała
Chelsea była zdecydowanym faworytem spotkania z Hull i początek zawodów nakazywał myśleć, że zawodnicy Jose Mourinho nie będą mieć absolutnie żadnych problemów z zainkasowaniem trzech punktów. Minęło bowiem zaledwie dziesięć minut, a The Blues prowadzili już 2:0 po trafieniach Edena Hazarda i Diego Costy.
Jeśli jednak ktoś myślał, że jest po meczu, ten nie miał racji. Hull potrzebowało bowiem sześćdziesięciu sekund, między 27. i 28. minutą, by doprowadzić do wyrównania. Dwa ciosy rywalom wyprowadzili kolejno Ahmed El Mohamady oraz Abel Hernandez.
Goście bardzo długo walczyli o trzeciego gola i w końcu dopięli swego. Na kwadrans przed końcem na boisku zameldował się Loic Remy, który po kilku chwilach strzelił bramkę na wagę trzech punktów dla londyńczyków.
W równolegle toczonym spotkaniu Everton wygrał w delegacji z Queens Park Rangers (2:1). Bohaterem The Toffees został Aaron Lennon, który w 77. minucie zdobył zwycięskiego gola.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.