Trzech piłkarzy Jagiellonii Białystok może mówić o wielkim szczęściu. Samochód, którym wracali z jednego z treningów wpadł w poślizg i zjechał do rowu. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Oficjalnie: Sandomierski wraca do Jagiellonii! – KLIKNIJ! Nika Dzalamidze, Merab Gigauri i Igor Zubowicz, bo o nich mowa, wracali do domów po jednym z ostatnich treningów „Jagi’ przed wylotem na zgrupowanie do Turcji. Na drodze panowały fatalne warunki atmosferyczne. Gęsto padający śnieg i oblodzona jezdnia spowodowały, że samochód, którym podróżowali piłkarze, wpadł w poślizg i wpadł do rowu.
– Przypuszczamy, że wypadek spowodowały trudne warunki pogodowe. Cierpliwie czekamy na wyniki badań piłkarzy. Mamy nadzieję, że nie stało im się nic poważnego – powiedziała rzecznik Jagiellonii, Agnieszka Syczewska.
Swojej ulgi nie ukrywał także Tomasz Hajto, szkoleniowiec „Jagi”. – Tuż po wypadku rozmawiałem z Niką Dzalamidze. Czekamy jeszcze na wyniki prześwietlenia, ale na szczęście żadnemu z piłkarzy nie stało się nic poważnego. Wszyscy trzej będą mogli polecieć z nami do Turcji – powiedział.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.