W obliczu startu nowego sezonu niemieckiej Bundesligi nie należy pytać o to, czy Bayern Monachium kolejny raz z rzędu sięgnie po mistrzowski tytuł. Bardziej zasadne wydają się pytania: kiedy dokładnie to nastąpi i z jak dużą przewagą zakończy ligowe rozgrywki?
Czy ktoś zdoła postawić się drużynie Pepa Guardioli? (foto: G.Wajda)
Zespół z Allianz Arena w wyścigu na długim dystansie nie ma w Niemczech godnego rywala. Jeśli ktoś ubiera w te szaty zawodników z Wolfsburga jest marzycielem tęskniącym za romantycznymi historiami, jak choćby ta dortmundzka sprzed czterech sezonów.
Guardiola w rozkroku
Już sam rzut oka na koszyk z zakupami pchany przez Karla-Heinza Rummenigge nakazuje ocenić, że nawet mimo wypadnięcia z niego Bastiana Schweinsteigera Bayern do nowego sezonu przystąpi jako drużyna mocniejsza niż przed kilkoma miesiącami. Bastiego zastąpi przecież Arturo Vidal, produkt tak samo ekskluzywny, a na dodatek bardziej mobilny i nieprzewidywalny. A co równie ważne – młodszy, co wpisuje się w politykę Bayernu dążącą do stopniowego odmładzania kadry. Zresztą z bardzo podobnych pobudek ściągnięto do Monachium Douglasa Costę, urodzonego w 1990 roku Brazylijczyka. Równie szalonego na boisku, grającego nieszablonowo, łamiącego schematy. – Właśnie takich zawodników potrzebowaliśmy. Gdybyśmy mieli jeszcze raz podejmować decyzje w sprawie transferów, wszystko zrobilibyśmy dokładnie tak samo – mówił niedawno Rummenigge.
I to właśnie jest niezwykle ciekawe: kto ostatecznie decydował o sprowadzeniu tych piłkarzy? Czy były to autorskie pomysły Guardioli? Czy Hiszpan podpisywał się pod każdym zaproszeniem wysyłanym do zakupionych z Juve i Szachtara zawodników? Pep nigdy nie przepadał przecież za graczami wyłamującymi się ze schematów rozrysowywanych przez niego na tablicy w szatni, każdy tryb w jego maszynie pracować ma według wskazywanego przez niego rytmu. Hiszpan rozpadał się z nerwów na kawałki przy linii bocznej boiska za każdym razem gdy widział, jak Thomas Mueller stawia na boisku na improwizację mając gdzieś zalecenia przełożonego. Teraz będzie miał jeszcze więcej takich piłkarzy pod swoimi skrzydłami. A przypomnieć warto, że między panami Guardiolą i Muellerem było swego czasu bardzo pikantnie, ale gdy zaczęło się pisać o ewentualnym odejściu pomocnika sprawę uciął sam Rummenigge: – Thomas to nie jest zawodnik na sprzedaż, koniec tematu.
Tę próbę sił Guardiola przegrał. Chwilę później do drużyny trafili Vidal i Costa, a szkoleniowiec oraz prezydent zaczęli stopniowo przemycać wypowiedzi zapowiadające możliwe odejście Hiszpana z klubu po zakończeniu dopiero co rozpoczętego sezonu. – Jeśli Pep nie zdecyduje się na przedłużenie kontraktu, nie będzie to dla nas koniec świata – powiedział sternik Bayernu.
(…)
Paweł Kapusta
Cały artykuł w najnowszym numerze tygodnika „Piłka Nożna”! Od wtorku w kioskach!
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.