Manchester United wymęczył zwycięstwo nad Bournemouth 2:1. Czerwone Diabły decydującego gola strzeliły w doliczonym czasie gry, a jego autorem był Marcus Rashford.
Ekipa JoseMourinho w ostatnich tygodniach wydawała się wracać na właściwe tory. Po dotkliwej porażce z West Hamem, Manchester podniósł się i nie przegrał trzech kolejnych spotkań. Starcie z Bournemouth zapowiadało się jednak na dosyć ciężko. Wisienki w bieżących rozgrywkach prezentują się nadspodziewanie dobrze i utrzymują kontakt z ligową czołówką. Mało tego, zespół ArturaBoruca w tabeli Premier League wyprzedzał nawet Manchester o trzy punkty.
Gospodarze zaczęli spotkanie od mocnego uderzenia. Już w 5. minucie świetną szansę zmarnował Ryan Fraser, który wyszedł sam na sam z DavidemDeGeą, ale za daleko się wyrzucił z futbolówką i trafił prosto w bramkarza United.
Niecałe sześć minut później Wisienki jednak objęły prowadzenie. JuniorStanislas świetnie dośrodkował z prawego skrzydła, na krótki słupek świetnie wbiegł Callum Wilson, który pewnym strzałem przy słupku nie dał szans bramkarzowi gości.
W 25. minucie gospodarze domagali się rzutu karnego. LukeShaw popchnął w polu karnym DavidaBrooksa, ale arbiter nie zdecydował się na podyktowanie jedenastki.
Dziesięć minut później Czerwone Diabły doprowadziły do remisu. AlexisSanchez dograł na dziesiąty metr do Anthony’egoMartiala, a ten pewnym uderzeniem pokonał Begovicia.
Po zmianie stron piłkarze Mourinho mocniej przycisnęli. Groźny strzał oddał Shaw, ale dobrze obronił Begović. Golkiper Wisienek również zatrzymał strzał głową Sancheza, a kilka minut później pomogła mu… poprzeczka. Young świetnie strzelił z rzutu wolnego, ale piłka odbiła się od poprzeczki. Z dobitką zdążył Rashford, ale jeden z obrońców Bournemouth wybił piłkę z linii bramkowej.
Na akcję bramkową trzeba było czekać do 93. minuty. PaulPogba dośrodkował z lewego skrzydła do Rashforda, a Anglik pokonał Begovicia.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.