Benjamin Pavard zasłynął z cudownego gola w meczu z Argentyną w finałach mistrzostw świata w Rosji. Mimo młodego wieku ma już na koncie najważniejsze trofeum w futbolu. Teraz, jako nowy nabytek Bayernu Monachium, chce pomóc Robertowi Lewandowskiemu w wygraniu Ligi Mistrzów.
MARCIN HARASIMOWICZ
LOS ANGELES
Jak doszło do pańskiego transferu do Bayernu? Z kim rozmawiał pan na ten temat, kogo się radził? Rozmawiałem wcześniej z Tolisso i Comanem, których oczywiście znam z reprezentacji Francji, ale prawdę mówiąc – żadne rady nie były konieczne. Wiedziałem, jakim klubem jest Bayern, ponieważ grałem w Niemczech od trzech sezonów. Doskonale więc zdawałem sobie sprawę, jak tam wszystko funkcjonuje – mówi Pavard.
W Bayernie gra teraz kilku Francuzów – czy to stanowiło argument przy ostatecznym wyborze klubu? Czy pomagają panu w aklimatyzacji? Czy to było argumentem? Niekoniecznie. Chciałem zostać w Bundeslidze i gdy Bayern złożył ofertę, nie zastanawiałem się ani chwili. Nawet przez sekundę! Decyzję podjąłem w okamgnieniu. Jeśli chodzi o francuskich piłkarzy, mamy specjalną relację między sobą. Jesteśmy sobie bliscy, to pomaga. Wspólnie wygraliśmy wiele rzeczy z reprezentacją Francji, mam nadzieję, że teraz zrobimy to samo w Monachium.
(…)
Grał pan kilka razy przeciwko Robertowi Lewandowskiemu w Bundeslidze. Jak trudny jest do upilnowania? Robert to bardzo inteligentny piłkarz i bez wątpienia jeden z najlepszych napastników świata obecnej dekady. Strzela około trzydziestu bramek w lidze w każdym sezonie – masz to jak w banku. Taka systematyczność jest w zawodowym futbolu na najwyższym poziomie czymś bardzo rzadkim. Bardzo się cieszę, że już nie muszę go powstrzymywać, bo teraz gramy w jednym zespole. Lewandowski jest wybitnym piłkarzem, to nie podlega dyskusji.
W Stuttgarcie grał pan z innym Polakiem. Kamiński… Fajny chłopak.
Dlaczego spadliście z Bundesligi? To była bardzo zła sytuacja – dla mnie osobiście i w sumie dla wszystkich. Z takich doświadczeń najwięcej się uczysz, ale z drugiej strony, nie ma żadnych powodów do satysfakcji. Po prostu nigdy nie funkcjonowaliśmy jako kolektyw. Spadek bardzo mnie bolał ze względu na wspaniałych kibiców w Stuttgarcie. Miałem do końca nadzieję, że jakoś się wybronimy, ale naprawdę graliśmy bardzo źle. To była słaba drużyna. Oby jednak chłopakom udało się wrócić po roku do Bundesligi, bo kibice na pewno na to zasługują.
(…)
CAŁY WYWIAD MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (39/2019) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.