Wywiad tygodnia z Grzegorzem Krychowiakiem: W Sevilli miałem nie powąchać murawy
To nie jest wywiad o golach, wślizgach i prostopadłych podaniach. To rozmowa o poświęceniu, wyrzeczeniach, katorżniczej pracy i odpowiednim wychowaniu. Z Grzegorzem Krychowiakiem rozmawialiśmy w Sewilli w ekskluzywnym Hotelu Alfonso XIII, w dużej części o krętej drodze, którą musiał przebyć, aby trafić tu z nadbałtyckiego Mrzeżyna.
Grzegorz Krychowiak przeszedł bardzo długą drogę (foto: G.Wajda)
– Jak to możliwe, że mimo wygrania Ligi Europy, wskoczenia na poziom, dzięki któremu stałeś się gwiazdą, nie tryska ci z uszu woda sodowa? – To kwestia wychowania i tego, jakiego człowieka zrobili z ciebie rodzice – mówi „Piłce Nożnej” Grzegorz Krychowiak (na zdjęciu). – Ale charakter też jest ważny. Piłkarze są mocno narażeni na, jak to nazwałeś, tryskanie sody. W młodym wieku wpadają im do kieszeni ogromne pieniądze, mogą robić, co im się podoba, nie mają wielu ograniczeń. Na to, jak się zachowujesz poza boiskiem, wpływ ma bardzo wiele czynników, z których ludzie będący poza piłką nie do końca zdają sobie sprawę. Gigantyczna presja, wymagania kibiców, bycie w centrum zainteresowania, ograniczona prywatność – to naprawdę później wpływa na to, jak człowiek zachowuje się na co dzień. Ale wychodzę z założenia, że oprócz tego, że jesteśmy piłkarzami, to również zwykłymi facetami. To, że grasz w piłkę, nie pozwala ci nie szanować innych ludzi.
(…) – Jest jakaś polska cecha, która cię irytuje? – Często słyszę takie określenia: my Polacy jesteśmy tacy i tacy, albo: my Polacy robimy tak i tak. Później ma to na nas duży wpływ, gdy znajdziemy się w Europie, wyjedziemy poza Polskę. Czujemy się inni, nierozumiani, źle odbierani. To wynika z naszego podejścia, zamknięcia na innych. Często słyszę też narzekania na Polskę i Polaków z ust rodaków. I to mnie bardzo irytuje.
– Myślałem, że powiesz o zawiści i braku wiary we własne możliwości. – Ale to jest ze sobą bezpośrednio związane. Natomiast zawiść spotkasz wszędzie. Myślisz, że na przykład we Francji jej nie ma? Tam też można spotkać się z negatywnym odbiorem, gdy ci się coś udaje, gdy zaczynasz zarabiać większe pieniądze, osiągasz sukcesy.
– Ty w swoje umiejętności i możliwości wierzysz? – Przede wszystkim nie mam problemu z myśleniem, że mogę mieć większe umiejętności niż Hiszpan, Niemiec czy Francuz.
– Czyli nie masz problemu z wyobrażeniem sobie duetu Lewandowski – Krychowiak w Realu Madryt? Bo zapewne gdyby stworzyć artykuł na ten temat i wrzucić go w polski internet, utonąłbyś pod milionem negatywnych komentarzy. Coś w stylu: – Gdzie oni się k*** nadają do Realu!? – Doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Powiem więcej, nie wybiegajmy w przyszłość, nie wyobrażajmy sobie mnie z Lewym w Realu, tylko przypomnijmy moment, w którym przechodziłem do Sevilli. Wtedy część ekspertów mówiła, że Krychowiak z miejsca usiądzie na ławie, murawy nawet nie powącha, a najbliższy mecz zagra w styczniu w Pucharze Króla. Myślisz, że to do mnie nie docierało? Że tego nie widziałem? Każdy może mieć własne zdanie, poza tym gazety lubią uderzać takimi tytułami i tekstami. Tylko że najlepszą odpowiedzią, jakiej może udzielić piłkarz, jest postawa na boisku. Najlepsi nie muszą się bronić wypowiedziami w prasie. Bronią się co trzy dni grając na odpowiednim poziomie w lidze i europejskich pucharach. A odnośnie krytyki, tekstów sugerujących, że mi coś nie wyjdzie, że do czegoś się nie nadaję – to mnie motywuje, wtedy mówię sobie: – A ja ci udowodnię, że mi wyjdzie
Cały wywiad można znaleźć w najnowszym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.