Rok 2017 jeszcze się nie skończył, nie będzie jednak żadnym ryzykiem stwierdzenie, że Kamil Glik nigdy wcześniej nie miał tak udanego czasu pod względem osiągnięć sportowych. Środkowy obrońca reprezentacji Polski oraz AS Monaco ma świadomość tego, jak mocno w górę poszły jego notowania. A to wcale nie musi być apogeum, bo finały mistrzostw świata w Rosji, na których wystąpi reprezentacja Polski, rozpoczną się dopiero w czerwcu.
ROZMAWIAŁ PRZEMYSŁAW PAWLAK
– Tomasz Hajto w magazynie „Cafe Futbol”, zapytany o porównanie ciebie do siebie, odpowiedział, że trudno zestawić BMW i mercedesa. Co ty na to? – Czyli w Tomka stylu. Chyba też nie pokuszę się o takie porównanie, ale po części ma rację – mówi Glik. – Tomek był podobnym zawodnikiem do mnie, zwłaszcza jeśli chodzi o charakter i cechy wolicjonalne. Zapewne dlatego się lubimy, w dodatku obaj jesteśmy środkowymi obrońcami, tematów do rozmów nam nie brakuje. Wychowałem się na Tomku Hajcie, Michale Żewłakowie, jako dzieciak ze szkoły podstawowej oglądałem ich mecze w telewizji, doskonale pamiętam mundial z Korei i Japonii, trochę mnie nerwów kosztował. Zresztą z Michałem dane mi było zagrać w kadrze. Dla mnie to była wielka sprawa.
– No dobra, ale jesteś mercedesem czy BMW? – Na dziesięciu pytanych pięciu wskaże jedną markę, a kolejnych pięciu – drugą. Generalnie nie lubię porównywać się do nikogo, ja jestem Kamilem Glikiem, a Tomek Hajto jest… redaktorem lub ekspertem Tomkiem Hajtą. Starszym o kolejny rok, życzenia urodzinowe w zeszłym tygodniu Gianniemu oczywiście złożyłem. W każdym razie z Tomkiem łączy nas jeszcze jedna rzecz – dużo osiągnęliśmy dzięki ciężkiej pracy. Moja kariera to 80 procent codziennej harówy, a reszta – talent i trochę szczęścia. A zatem wszystkie osiągnięcia są kwestią mocnego, trudnego do złamania charakteru. W przypadku Tomka było podobnie. Nikt za darmo mi niczego nie dał. Jestem zahartowany, żadna krytyka nie jest w stanie mnie złamać.
(…)
– To może wiesz, kogo redakcja „PN” powinna wybrać na Piłkarza Roku 2017?
– Jeśli znajdę się w gronie zawodników nominowanych do tego tytułu, będzie to dla mnie wielkie wyróżnienie. Ostatnie lata należały do Roberta Lewandowskiego – fakty są takie, że nie miał zbyt wielkiej konkurencji. O ile się jednak dobrze orientuję, jedną z miar w trakcie wyborów są osiągnięcia danego zawodnika w Lidze Mistrzów, czyli w najważniejszych europejskich rozgrywkach klubowych. Akurat w tym roku to ja byłem piłkarzem, który w Champions League dotarł najdalej, do półfinału, Robert z Bayernem Monachium odpadł rundę wcześniej. Pod względem liczby zdobytych bramek nie mogę się z Lewym równać, wiadomo, mam trochę inne zadania…
– …może pod względem liczby goli strzelonych głową, trzeba to sprawdzić. – No tak, kilka bramek też udało mi się zdobyć. Jak na obrońcę nie jest źle. I oczywiście, zawsze promuje się zawodników ofensywnych, o nich się więcej mówi, robią show, trafiają na pierwsze strony gazet. Nagrody dla obrońców należą do wyjątków, niemniej mam udany rok, nie będę mówił, że jest inaczej, i swoją kandydaturę do tytułu Piłkarza Roku zgłaszam. Wy wybieracie jednak, nie ja. Zastanawiajcie się.
(…)
CAŁY WYWIAD MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (43/2017) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.