Wzloty i upadki Szczęsnego. Polak wypadł ze składu na dłużej?
Przez ostatnie miesiące w karierze Wojciecha Szczęsnego bardzo wiele się zmieniło. Młody bramkarz miał zostać bohaterem reprezentacji Polski na Euro 2012 i w imponującym stylu rozpocząć nowy sezon Premier League. Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała jego plany.
Jak do tej pory kariera Szczęsnego układała się modelowo. W młodym wieku transfer do Arsenalu Londyn, gdzie utalentowany golkiper powoli przebijał się do pierwszego składu. Cierpliwość została wynagrodzona i w grudniu 2010 roku Szczęsny zadebiutował w Premier League. I to jak! W wieku zaledwie 20 lat Polak stanął w bramce wielkiego Arsenalu Londyn w starciu przeciwko Manchesterowi United.
Kanonierzy przegrali tamten mecz 0:1, ale Szczęsny mógł być z siebie zadowolony. Brytyjskie media w ekipie Arsenalu najwyżej oceniły właśnie młodego Polaka. Wtedy rozpoczęła się nowa era w karierze gracza londyńskiej drużyny. Trzeba jednak przypomnieć, że reprezentant Polski miał ogromne szczęście. Gdyby nie kontuzje Manuela Almunii oraz Łukasza Fabiańskiego, to Szczęsny prawdopodobnie znacznie dłużej czekałby na swoją szansę.
A tak pod koniec stycznia 2011 roku Szczęsny miał na swoim koncie już kilka występów w pierwszej drużynie i coraz większe zaufanie ze strony Arsene’a Wengera. – W tym momencie Wojciech jest naszym numerem jeden. Nie popełnił błędu, przez który miałby stracić miejsce w pierwszym składzie – mówił Wenger, co dla dopiero wchodzącego do składu Szczęsnego musiało być bardzo budujące.
Zobacz imponujące interwencje Szczęsnego:
W całym sezonie 2010-11 Szczęsny zagrał w 24 spotkaniach pierwszej drużyny Arsenalu. W kolejnym sezonie pozycja Polaka była praktycznie niepodważalna. Wenger miał wielkie zaufanie do Szczęsnego, a ten spłacał je dobrymi występami. Na Euro 2012 miał być najsilniejszym punktem naszej kadry.
Od tego historycznego dla naszego kraju turnieju rozpoczęła się na dobre fatalna passa Szczęsnego. W meczu inaugurującym turniej golkiper Arsenalu kompletnie zawiódł. Najpierw skapitulował po uderzeniu Dimitriosa Salpingidisa, a następnie obejrzał czerwoną kartkę i sprokurował rzut karny. Dla Szczęsnego, który miał być bohaterem biało-czerwonej drużyny, Euro 2012 zakończyło się już po 68 minutach. Do kadry wrócił na towarzyskie starcie z Estonią i ponownie zawiódł. Estończycy zdobyli bramkę już w doliczonym czasie gry z rzutu wolnego, który bez wątpienia był do obrony.
W Arsenalu Wenger zaznacza, że Szczęsny nadal może liczyć na jego zaufanie. Jednak Polak z powodu kontuzji zagrał tylko w dwóch meczach Premier League obecnego sezonu. Mimo to w trakcie zaledwie 180 minut zdołał popełnić kompromitujący błąd w starciu z Southampton. Na jego szczęście Kanonierzy wygrali aż 6:1. Szczęsny może być również zadowolony, że jego (tymczasowy?) następca – Vito Mannone – również popełnia błędy. W meczu zremisowanym z Manchesterem City 1:1 Włoch był głównym winowajcą straconego gola. Jaka będzie dalsza przyszłość Polaka? Jak będzie zdrowy, to prawdopodobnie wróci do składu Kanonierów, ale kolejne błędy mogą być bardzo kosztowne.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.