Przejdź do treści
Xherdan Shaqiri dla PN: Polska przypadła mi do gustu

Ligi w Europie Świat

Xherdan Shaqiri dla PN: Polska przypadła mi do gustu

Urodzony w dawnej Jugosławii Xherdan Shaqiri, syn Albańczyków z Kosowa, podczas brazylijskiego mundialu podbił serca szwajcarskich kibiców hat trickiem z Hondurasem, i nie tylko. Nietuzinkowy 23-latek to kluczowa postać kadry Helwetów, aż ciśnie się, żeby napisać, że jej gwiazda, choć on sam nie przepada za tym słowem. Występ w finałach MŚ pozostawił w nim poczucie niedosytu, bo w potyczce 1/8 finału z Argentyną zespół Ottmara Hitzfelda był o krok od doprowadzenia do konkursu rzutów karnych, w którym wszystko mogło się różnie ułożyć…

Rozmawiał JAROMIR KRUK
fot. G.Wajda

Wraca pan czasami do meczu z Argentyńczykami?
Zdarza mi się – mówi Xherdan Shaqiri (na zdjęciu). – Nawet rozmawialiśmy z kolegami po jednym z treningów przed towarzyskim spotkaniem z Polską. Okazje stwarzaliśmy w pierwszej i drugiej połowie, lecz świetnie bronił Sergio Romero. Udało nam się wytrącić atuty rywala z Ameryki Południowej, ale dostaliśmy cios w końcówce dogrywki. Gol Angela Di Marii wcale nas nie załamał, bo potrafiliśmy zaatakować i stworzyć groźną okazję. Blerim Dżemaili był blisko strzelenia wyrównującego gola, brakowało do tego centymetrów. Bolało, bolało i to bardzo, a mnie nie pocieszył fakt, że Argentyna została wicemistrzem świata. Gdy odpada się z takiego turnieju jak mistrzostwa globu, trudno przejść nad tym do porządku dziennego.

Mundial to naprawdę szczególna impreza?
Najważniejsza, najwspanialsza, wyjątkowa, a przekonałem się o tym osobiście już dwukrotnie. Polski zabrakło w Brazylii i musieliście mistrzostwa oglądać w telewizji, tak jak my Euro 2012. Mistrzostwa świata stanowiły dla mnie spełnienie marzeń, poznałem największą piłkarską imprezę, miałem okazję wziąć w niej udział, przeżywać każdy dzień, cieszyć się. Na dodatek w Brazylii, rozkochanej w futbolu, bo w Afryce Południowej zaliczyłem tylko epizod. Media rozpisywały się o różnorakich protestach, zamieszkach, a my widzieliśmy nieprawdopodobne rzeczy na kolorowych trybunach, rozradowanych i uśmiechniętych kibiców, piękne fanki. Czuło się, że się uczestniczy w wielkim święcie.

Wynik sportowy was zadowolił?
Naszym celem było wyjście z grupy i udało się to zrealizować. Pokazaliśmy dobry futbol, kibice na całym świecie przekonali się, że w Szwajcarii jest grupa naprawdę dobrych zawodników. Z Argentyną mogliśmy nawet wygrać, ale już nie wracajmy do tego meczu. Wierzę, że ta porażka czegoś nas nauczyła.

Podczas finałów mistrzostw świata pojawiły się plotki, że jest pan skonfliktowany z kolegami z reprezentacji. Zaprzeczy pan?
Dziennikarze czasami wypisują różne głupoty i szukają problemów tam, gdzie ich nie ma. Ktoś puścił plotkę, że zachowuję się jak gwiazda, w złym sensie, i tak naprawdę niewiele mogłem z tym zrobić. Jestem normalnym gościem, który nie ma problemów w kontaktach z innymi ludźmi, a w reprezentacji Szwajcarii czuje się wyśmienicie. Jak żurnalistom na mundialu w Brazylii brakowało tematów, to pisali o Shaqirim, tak sobie to tłumaczę. Ja starałem się odpowiadać na boisku, gdzie zawsze dawałem z siebie maksimum. A o tym, że nie mam żadnych konfliktów z kolegami, mogą powiedzieć oni sami. W reprezentacji Szwajcarii panowała i panuje fajna atmosfera, jesteśmy kumplami i doskonale się rozumiemy.

Bardzo zmieniła się reprezentacja Szwajcarii po odejściu Ottmara Hitzfelda?
Hitzfeldowi zawdzięczam bardzo dużo, on zrobił ze mnie pełnoprawnego kadrowicza, zagrałem na mundialu, przeżywałem radości i smutki, choćby taki związany z brakiem awansu do finałów Euro 2012. Każdy trener w pewnym momencie odchodzi, a Hitzfeld wybrał moment akurat po mundialu. Byliśmy na to przygotowani, bo wcześniej zapadły konkretne decyzje. Vladimira Petkovicia, który wyrobił sobie markę, pracując w Serie A, też cenię, ale nie da się ukryć, że jest zwolennikiem zupełnie innej filozofii. Mnie ona odpowiada, bo na pierwszym miejscu jest ofensywa, mogę pokazać więcej ze swoich walorów.

Awansujecie do finałów Euro 2016 we Francji?
Nie mamy innego wyjścia. Zaczęliśmy eliminacje kiepsko, od porażek z Anglią i Słowenią, ale nie było powodów do tragedii. W obu przegranych spotkaniach stwarzaliśmy sytuacje podbramkowe, gra nie wyglądała najgorzej. Wysokie wygrane z San Marino i szczególnie z Litwą pokazały, że powracamy na właściwe tory. Po wielkim turnieju, jakim bez wątpienia był mundial, w wielu reprezentacjach dochodzi do mniejszych lub większych zmian w składzie, często odbija się to na rezultatach. U nas też doszło do roszady na stanowisku selekcjonera i potrzebujemy czasu, by grać tak, jak chce Petković, i my sami. Towarzyski mecz z Polską udowodnił, że mamy silną kadrę. Większość z naszych reprezentantów gra w klubach, które biorą udział w wiosennej części europejskich pucharów. Mam na myśli także FC Basel, z którego trafiłem do Bayernu. W Bazylei od lat wykonuje się kapitalną robotę, a miejsca zawodników sprzedawanych za duże pieniądze do możniejszych klubów zajmuje zdolna młodzież.

Jak pan ocenia polskiego rywala z Wrocławia?
Wraz z Polakami we Wrocławiu stworzyliśmy interesujące widowisko, a jedni i drudzy chcieli wygrać. Polska niedawno pokonała w kwalifikacjach Euro 2016 Niemców 2:0, aktualnych mistrzów świata, co nie wymaga komentarza. W swoich szeregach macie wielu znakomitych piłkarzy i możecie być spokojni o przyszłość. A mnie strasznie się podobała atmosfera na trybunach. Wasi kibice są rewelacyjni. Nie było mi dane zagrać w Euro 2012, ale słyszałem wiele pochlebnych opinii o Polsce, jej stadionach, fanach. Gdy do was przyjechałem, od razu mi wasz kraj przypadł do gustu. Skoro na towarzyskich meczach ludzie u was tak żywiołowo dopingują, to co się dzieje, gdy kadra gra o stawkę?

Robert Lewandowski to piłkarz najwyższej klasy światowej?
To jest oczywiste. Robert pokazał najwyższy światowy poziom w Borussii Dortmund i miał ogromny udział w jej sukcesach, wystąpił choćby w finale Champions League przeciw Bayernowi, został królem strzelców Bundesligi, zdobył premierową bramkę na Euro 2012. Naturalną rzeczą w Niemczech dla takich zawodników jest zainteresowanie Bayernu, a w wielu przypadkach po prostu trafiają do Monachium, w którym mogą walczyć o najwyższe cele. Robert to piłkarz z absolutnego światowego topu, napastnik kompletny, odnajdujący się w każdym systemie, a dodam też od siebie, że jest superkolegą.

Dyskusje o tym, czy Lewy pasuje do Bayernu, ucichły. Polak może przyczynić się do sukcesów monachijskiego giganta?
Już to robi. Robert poradziłby sobie w każdej drużynie świata, nie mam żadnych wątpliwości. Nikt przypadkowy nie trafia do Bayernu, a Polak miał ugruntowaną pozycję w Bundeslidze. Ile znaczył dla Borussii, możemy się przekonać w obecnym sezonie. A dla mojego obecnego pracodawcy Robert to inwestycja na lata.

Kojarzy pan innych polskich piłkarzy?
Z Bundesligi przede wszystkim Błaszczykowskiego i Piszczka, ważne ogniwa Borussii z Dortmundu. Sporo Polaków grało i gra w Niemczech, widocznie tam się dobrze czują. Znam też Milika, który świetnie radzi sobie w Ajaksie Amsterdam, a przed nim ogrywał się w Niemczech, pamiętam, że w Bayerze Leverkusen. Nazwisk większości polskich reprezentantów nie pamiętam, ale patrzyłem na ich przynależność klubową i jestem pod wrażeniem. Liga francuska, niemiecka, angielska, hiszpańska, włoska… Pewnie zabolała was absencja w Brazylii, ale teraz pojawiło się wielu utalentowanych piłkarzy i rośniecie w siłę.

A zna pan jakiś polski klub?
Waszej ligi nie śledzę, nie znam jej wcale, ale o Legii słyszałem, o wspaniałej atmosferze podczas spotkań na jej stadionie również. Mistrz Polski miał pecha z Celtikiem Glasgow, bo przegrał rewanż walkowerem przez występ nieuprawnionego zawodnika. Szkoda mi było piłkarzy z Warszawy, bo przez błąd działaczy stracili szansę na udział w Champions League. Życzę Legii, by znalazła się w elitarnych rozgrywkach w kolejnym sezonie.

Ma pan jakiś problem z Pepem Guardiolą?
Nie, wszystko jest OK, trener podchodzi do mnie tak samo jak do innych piłkarzy i da się odczuć, że jest fachowcem najwyższej klasy. O swoją pozycję w drużynie klubowej walczę na treningach i staram się wykorzystać każdą minutę spędzoną na boisku. Na pewno nie jestem człowiekiem, który szybko się poddaje.

Ta pozycja nie jest chyba zbyt mocna?
Na pewno sprawa wygląda inaczej niż w reprezentacji Szwajcarii. Tam mi ufają, gram regularnie. W Bayernie występuje mnóstwo zawodników, którzy grają dla swoich drużyn narodowych, stanowią o ich sile, są prawdziwymi gwiazdami, ja tak naprawdę dopiero zaczynam karierę. Rywalizacja i wspólne zajęcia z nimi podnoszą poziom, ale nie ukrywam, brakuje mi regularnych występów. Treningi nie zastąpią meczów, to każdy wie.

Myśli pan o opuszczeniu Bayernu zimą?
Nie. Mam kontrakt do 2016 roku i zamierzam go wypełnić. Wierzę w siebie i to, że wywalczę miejsce w pierwszym składzie Bayernu. W piłce nożnej nagłe zmiany to nic zaskakującego i spokojnie czekam na rozwój wypadków. Uważam, że cały czas czynię postępy, a w ekipie mistrzów Niemiec mam od kogo się uczyć. Zdaję sobie sprawę z tego, że liczne grono piłkarzy chciałoby znajdować się na moim miejscu. Bayern to klub zawsze walczący o najwyższe cele, trofea, sprowadzający najlepszych zawodników świata, popularny w każdym zakątku. Także w Szwajcarii.

Ma pan jeszcze jakieś marzenia?
I to dużo. Żeby jednak one się spełniały, potrzebuję zdrowia. Mam 23 lata i wiele jeszcze przede mną. Na pewno postaram się kiedyś prywatnie odwiedzić Polskę, która tak bardzo mnie zaintrygowała.

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Ligi w Europie Świat

Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]

FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.

Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]

Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.

On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji

Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.

2025.06.06 Chorzow
pilka nozna Mecz TowarzyskiPolska - Moldawia
N/z Bartosz Slisz, Jakub Moder radosc gol bramka, Jakub Kiwior, Mateusz Bogusz, Sebastian Walukiewicz
Foto Marcin Karczewski / PressFocus

2025.06.06 Chorzow Friendly match Poland - MoldaviaBartosz Slisz, Jakub Moder radosc gol bramka, Jakub Kiwior, Mateusz Bogusz, Sebastian Walukiewicz
Credit: Marcin Karczewski / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Endrick show! Brazylijczyk z hat-trickiem w Ligue 1 [WIDEO]

Olympique Lyon pokonał Metz aż 5:2. Trzy bramki zdobył Endrick, który notuje kapitalne wejście do francuskiego klubu po wypożyczeniu z Realu Madryt.

Endrick show! Brazylijczyk z hat-trickiem w Ligue 1 [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce

Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Sebastian Szymanski 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej