Ależ to było spotkanie. Liverpool przegrywał już na własnym boisku z Aston Villą aż 0:2, by odrobić straty i wywalczyć jeden punkt. W kontekście walki o mistrzostwo Anglii, ekipa The Reds straciła jednak dwa „oczka”.
Sturridge i Gerrard uratowali punkt dla Liverpoolu
Bitym faworytem do zwycięstwa w tym meczu byli gospodarze, którzy przed własną publicznością odnieśli siedem kolejnych zwycięstw. Papierowe rozważania równo z pierwszym gwizdkiem można było jednak włożyć między bajki, ponieważ goście od początku zdominowali przebieg wydarzeń na boisku. Podopieczni Paula Lamberta szybko stworzyli sobie kilka znakomitych okazji bramkowych, ale początkowo brakowało im skuteczności.
Bramka dla The Villans wisiała w powietrzu i Simon Mignolet w końcu musiała skapitulować. W 25. minucie wynik spotkania otworzył Andreas Weimann, a kilka minut później skonsternowanych gospodarzy na deski posłał Christian Benteke, który wykorzystał bierność obrońców Liverpoolu i katastrofalny błąd wspomnianego już Mignoleta, który minął się z piłką.
Gospodarze w doliczonym czasie gry pierwszej połowy zdołali złapać kontakt z rywalem. Suarez z rozegrał świetną „klepkę” z Jordanem Hendersonem, a całą akcję celnym strzałem wykończył Daniel Sturridge. Gol zdobyty przed przerwą dał kibicom zgromadzonym na Anfield nadzieję na korzystny wynik, a piłkarzom The Reds dodał wiatru w żagle.
W 53. minucie szarżującego w polu karnym Luisa Suareza faulował Brad Guzan i sędzia nie zawahał się ze wskazaniem na „wapno” Do piłki podszedł Steven Gerrard i pewnym strzałem doprowadził do wyrównania.
Więcej bramek na Anfield już nie padło i Liverpool podzielił się punktami z Aston Villą.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.