Czy Legię Warszawa stać będzie na Estadio Santiago Bernabeu, by postawić się Realowi Madryt? Szanse na to są raczej niewielkie, ale Wojskowi nie zamierzają sprzedawać tanio swojej skóry. Przekonywał o tym Miroslav Radović, który jest awizowany do gry w pierwszym składzie.
Miroslav Radović już nie może się doczekać meczu z Realem Madryt (foto: Ł.Skwiot)
– Większość zawodników w drużynie czuje, że to specjalny mecz. Z Realem nie gra się co tydzień. Nie położymy się na boisku i będziemy chcieli dać z siebie wszystko – stwierdził doświadczony Serb.
Tradycyjnie już w przypadku takich meczów mówi się o tym, że outsider nie ma niczego do stracenia. – Przed nami nowe doświadczenie i na pewno nie mamy nic do stracenia. Możemy tylko wiele zyskać. Brzmi to dziwnie, ale każdy przeciwnik ma słabe punkty – kontynuował.
– Przygotujemy się jak najlepiej do spotkania i chcemy na boisku być ambitni i waleczni. Liczymy na doping kibiców, choć w granicach normalności. Wierzę, że będą dla nas wielkim wsparciem – zakończył Radović.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.