Z życia Roberta Lewandowskiego. 15 milionów to może być za mało
Robert Lewandowski ma ważny kontrakt z Bayernem Monachium przez 3,5 roku, ale zapewne jeszcze przed rozpoczęciem rundy rewanżowej w Bundeslidze będzie musiał podjąć kluczowe decyzje dotyczące przyszłości.
Jaka przyszłość czeka Roberta Lewandowskiego? (foto: Ł.Skwiot)
Wiadomo już bowiem, jak władze bawarskiego klubu zamierzają odpowiedzieć na zainteresowanie kapitanem reprezentacji Polski. W zamian za przedłużenie o rok obecnie obowiązującej umowy, szykują podwyżkę. I zapewne jej wysokość będzie miała znaczenie przed podjęciem decyzji o przyszłości najlepszego polskiego piłkarza. „Super Express” poinformował już, że Bayern zamierza zaoferować podniesienie rocznej gaży Lewego z 12 do 15 milionów euro, ale – jak „PN” udało się dowiedzieć w sprawdzonych źródłach – taka podwyżka może nie usatysfakcjonować RL 9, a także jego doradców. I to z dwóch powodów.
Po pierwsze: Real naprawdę napiera, a Robert już raz odrzucił ofertę z Madrytu. Długo się wahał, zanim podpisał kontrakt z Bayernem, ponieważ już wówczas Królewscy złożyli Lewandowskiemu ofertę z gatunku tych nie do odrzucenia. Wtedy napastnik reprezentacji Polski dał się jednak przekonać, że przeprowadzka na Santiago Bernabeu może mieć sens tylko w przypadku zawodnika cieszącego się statusem megagwiazdy. Inni bowiem – lądują na ławce. Przede wszystkim jednak zadecydowała postawa szefów Bayernu, którzy byli skłonni przyjąć wszystkie warunki naszego rodaka, pośród których pierwszym była… koszulka z numerem 9. To był bowiem najlepszy dowód, że monachijczycy chcą budować zespół wokół Lewego. Robert nigdy nie miał prawa narzekać na podjętą wówczas decyzję, co jednak nie zmienia faktu, że teraz będzie musiał odpowiedzieć sobie na pytanie, czy Realowi można odmówić dwa razy? I czy taka odmowa raz na zawsze nie przekreśli szansy na jego grę w barwach Królewskich?
Nawet jeśli miłość prezydenta Florentino Pereza do kapitana reprezentacji Polski okazałaby się bezgraniczna i bezwarunkowa, przyjęcie podwyżki od Bayernu z pewnością nie ułatwiłoby ewentualnego transferu do Realu, choćby miał nastąpić dopiero w 2017 roku. Wpłynęłoby bowiem na wysokość sumy odstępnego, także w sytuacji, gdyby w nowej umowie RL9 z Bayernem – podobnie jak w obecnej – nie znalazła się klauzula odejścia. A skoro przedłużenie kontraktu w Bawarii skutkowałoby utrudnieniami, to zdaje się, że taka ewentualność może być brana pod uwagę w obozie naszego reprezentanta tylko wówczas, jeśli Lewandowski zostałby najlepiej opłacanym zawodnikiem całej Bundesligi. Zatem szefowie Bayernu także muszą odpowiedzieć sobie na pytanie, czy stać ich będzie na podniesienie gaży napastnika do 18-19 milionów euro za sezon?
Na wydatek takiego rzędu z pewnością stać Manchester United, a podobno Czerwone Diabły chciałyby sprowadzić Roberta już latem 2016 roku i już pracują nad kolejną ofertą dla polskiego napastnika. A już poprzednia przebijała warunki, które nasz rodak ma zapewnione w Monachium.
Stawka, którą należałoby zapłacić za Lewego Bayernowi wystraszyła – jak się w tym momencie wydaje – innych wielkich graczy europejskiego futbolu. Na nich piłkarski świat się jednak nie kończy. Robert planuje karierę ze znacznym wyprzedzeniem i dziś z dużym prawdopodobieństwem można podobno zakładać, że w przyszłej dekadzie wyląduje w… amerykańskiej MLS.
Adam GODLEWSKI
Cały artykuł „Na pograniczu faulu” można znaleźć w najnowszym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.