Viktoria Pilzno nie stanowiła dla Bayernu żadnego wyzwania. Gospodarze bez problemów ograli mistrza Czech.
Strzelanie w 7. minucie meczu rozpoczął Leroy Sane. Niemiecki skrzydłowy mocnym strzałem pod poprzeczkę pokonał bramkarza Viktorii i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Kilka minut potem było już 2:0. Drugiego gola dla Bawarczyków strzelił Sadio Mane, który wykorzystał podanie Leona Goretzki i z odległości kilku metrów nie dał szans Marianowi Tvrdonowi. Nie minęło dziesięć minut, a gospodarze trafili po raz trzeci. Dublet ustrzelił Mane, który tym razem zabawił się nieco z czeskimi obrońcami i ponownie przechytrzył golkipera Viktorii. Podopieczni Juliana Nagelsmanna bezlitośnie punktowali każdy błąd przyjezdnych. Niewiele brakowało, aby przed przerwą piłkarze z Bawarii zdobyli czwartą bramkę, ale minimalny spalony pokrzyżował plany Jamalowi Musiali, którego gol został anulowany. Na przerwę piłkarze schodzili więc „tylko” przy wyniku 3:0.
Po zmianie stron gospodarze szybko odbili sobie nieuznaną bramkę. Drugiego gola w tym spotkaniu strzelił Sane. Kilka minut później wynik ustalił wprowadzony na początku drugiej połowy Eric Maxim Choupo-Moting. Kameruńczyk otrzymał podanie od Goretzki i strzałem od słupka pokonał Tvrdona. Był to pierwszy gol 33-letniego napastnika od 20 lutego. Do końca spotkania gospodarze kontrolowali przebieg meczu.
Drużyna Juliana Nagelsmanna przewodzi w swojej grupie z dorobkiem kompletu punktów. Viktoria zamyka stawkę. Na razie podopieczni Michala Bilka nie zdobyli ani jednego „oczka”.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.