W zakończonym spotkaniu Primera Division Real Sociedad przegrał z Getafe CF (1:2). Kluczowe dla meczu było dziesięć ostatnich minut.
Real Sociedad nie spisuje się w tym sezonie tak, jak by oczekiwali kibice. W siedmiu kolejkach piłkarze z Kraju Basków zgromadzili zaledwie pięć oczek, o dwa punkty więcej mają natomiast zawodnicy Getafe. Jako faworyt do meczu podchodziła jednak drużyna gospodarzy, która nie wygrała w La Liga od 31 sierpnia. Ekipą, której nie udało się zwyciężyć z Baskami, był Real Madryt. Całkiem nieźle w dwóch poprzedzających mecz kolejkach radzili sobie zawodnicy Getafe, którzy wygrali z Malagą, a potem zremisowali z Cordobą.
Spotkanie od początku nie należało do najciekawszych. Dopiero po pół godzinie gry goście oddali groźny strzał. Sarabia dobrze zamknął dośrodkowanie w pole karne, uderzył na bramkę, ale piłka trafiła w słupek. Gospodarze postanowili nie być gorsi – Castro otrzymał fantastyczne podanie tuż przed szesnastką, ale jego strzał również odbił się od słupka. Chwilę później spore zagrożenie stworzył Zurutuza, ale nie udało mu się trafić do bramki.
Pierwsza część gry nie obfitowała w mnogość ciekawych sytuacji, a po zmianie stron stan rzeczy niewiele się zmienił. Swoje okazje miały obie drużyny – najpierw Real za sprawą Finnbogasona, a kilka minut później na bramkę gospodarzy strzelał Yoda. Wynik uległ zmianie dopiero w 82. minucie, gdy dobrą akcję Sociedad wykończył Vela. Końcówka meczu oznaczała wielkie emocje – w 90. minucie gry wyrównał bowiem Yoda, a chwilę później dołożył jeszcze jedno trafienie, ustalając wynik.
Real Sociedad, który obecnie w tabeli jest 16., w następnej kolejce zmierzy się z Cordobą. Dziesiąte Getafe natomiast zagra z Atletico Madryt.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.