Carlos Tevez odkrywa przed kibicami szczegóły dotyczące swojego niełatwego dzieciństwa. – Żyłem w miejscu, gdzie zabójstwa i handel narkotykami były codziennością – mówi.
Carlos Tevez wspomina swoją młodość w Argentynie
Piłkarz wychował się na przedmieściach Buenos Aires – we Fuerte Apache. Argentyńczyk do dziś jest związany z miejscem pochodzenia, a nazwę dzielnicy wielokrotnie prezentował na koszulkach, które zakładał pod te meczowe.
– Całe moje dzieciństwo było ciężkie. Żyłem w miejscu, gdzie zabójstwa i handel narkotykami były codziennością – wspomina. – Z tego powodu szybko dorosłem. Każdy wybiera swoją drogę, a ja wygrałem dobrą, zanim ta zła wybrałaby mnie – dodaje.
– Nigdy nie miałem związku z narkotykami i zabójstwami, ponieważ miałem to szczęście, że mogłem wybrać swoją drogę – tłumaczy Tevez.
Jego najlepszy przyjaciel z Fuerte Apache, Dario Coronel, również był piłkarzem. Występował Atletico Velez Sarsfield i ponoć był nie mniej utalentowany niż obecny napastnik Juventusu. Później jednak zaczął zajmować się działalnością sprzeczną z prawem, a sposobem, jaki wybrał, by nie trafić do więzienia, było popełnienie samobójstwa.
– Dario miał wszystko, co trzeba, by osiągnąć sukces, ale źle wybrał. Był moim najlepszym przyjacielem, spędzaliśmy razem całe dnie nawet wtedy, gdy graliśmy w różnych klubach. Niestety, wybrał „łatwiejszą” drogę – podsumowuje 31-latek.
Argentyńczyk w tym sezonie jest najlepszym strzelcem Serie A. W 24 meczach zdobył 15 bramek, z których duża część była dla Juventusu kluczowa.