Po Wiśle Kraków i Podbeskidziu Bielsko-Białą, także Górnik Zabrze zamierza zgarnąć trzy punkty w meczu wyjazdowym. Marek Piotrowicz, drugi trener 14-krotnych mistrzów Polski nie ukrywa, że jego piłkarze celują w pokonanie Lechii Gdańsk na PGE Arenie.
Asystent Adama Nawałki ma w pamięci ostatnie wyjazdowe zwycięstwo Górnika w Gdańsku, które miało miejsce aż 25 lat temu. Piotrowicz chciałby w poniedziałkowy wieczór powtórzyć ten rezultat. – Ten sezon ponownie pokazuje, że liga jest wyrównana, a tylko ostatnie dni były bardzo dobre dla gości. Może dołączymy do Wisły i Podbeskidzia, które wygrywały na wyjazdach – powiedział.
– Lechia w Krakowie pokazała, że ma bardzo duży potencjał. Wcześniej też dobrze grała, tylko nie sięgała po pełną pulę. Co nie znaczy, że nie można znaleźć na nią sposobu. Widać, że bardzo chce wygrać na nowym stadionie, a to czasami paraliżuje – dodał Piotrowicz.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.