Walka o utrzymanie w Premier League nabiera rumieńców. Po porażce Southampton, pozostałe drużyny walczące o pozostanie w elicie wiedziały, że ewentualne wygrane podczas tego weekendu pozwolą im na oddalanie się od strefy zagrożonej degradacją. Ze swojej szansy skorzystali m.in. piłkarze Crystal Palace.
Łukasz Fabiański mógł się cieszyć z wywalczenia jednego punktu (fot. Reuters)
Londyńczycy, których po fatalnym starcie sezonu wielu skazywało na spadek, po tym jak stery zespołu przejął Roy Hodgson, wskoczyli na wyższy poziom w swojej grze, a mecz z Brighton był dla nich tym z kategorii „o sześć punktów”.
Początek spotkania w wykonaniu gospodarzy był znakomity. Po niespełna kwadransie Crystal Palace prowadziło już różnicą dwóch goli dzięki trafieniom Wilfrieda Zahy i Jamesa Tomkinsa.
Goście nie zamierzali się poddawać i bardzo szybko odpowiedzieli bramką Glena Murraya. Entuzjazm graczy Brighton został jednak szybko zgaszony, ponieważ swojego drugiego, a trzeciego dla „Orłów” gola zdobył Zaha.
W pierwszej połowie zobaczyliśmy jeszcze jedną bramkę. Jose Izquierdo przedarł się w pole karne Crystal Palace i uderzeniem w kierunku dalszego słupka pokonał Wayne’a Hennesseya.
W drugiej części spotkania nie byliśmy już na Selhurst Park świadkami tak dużych emocji jak w pierwszych 45 minutach. Piłkarze Hodgsona starali się kontrolować przebieg wydarzeń na boisku, natomiast goście z Brighton nie potrafili sforsować obronnych zasieków rywala i rezultat już do końca nie uległ zmianie.
W meczowej kadrze Crystal Palace zabrakło Jarosława Jacha.
***
Co działo się na innych angielskich boiskach podczas sobotniego popołudnia? Swój mecz wygrali piłkarz Burnley, którzy na swoim terenie pokonali Leicester City (2:1), natomiast Huddersfield Town wygrało z Watfordem (1:0)
W starciu Swansea City z Evertonem (1:1) odnotowano remis. W bramce „Łabędzi” wystąpił oczywiście Łukasz Fabiański, który zapisał na swoim koncie kilka niezłych parad. Przy golu Kyle’a Naughtona, który skierował piłkę do własnej bramki, nie miał jednak szans na skuteczną obronę.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.