Idzie nowe w europejskim futbolu. Michel Platini i jego doradcy dostrzegli, że panujący przez szereg lat, system rozgrywek reprezentacyjnych stał się mocno skostniały i postanowili przeprowadzić rewolucyjne zmiany. Te wejdą w życie już w niedzielę, kiedy to rozpoczną się eliminacje do EURO 2016. Jak będzie wyglądał nowy format spotkań międzynarodowych? Czy będzie on atrakcyjny i przypadnie do gustu kibicom? Wydaje się, że nie powinni oni mieć wielu powodów do narzekania.
Pierwszą generalną zmianą, której pochodną będą kolejne roszady, jest oczywiście zmiana systemu samego turnieju głównego. W 2016 roku we Francji stawią się 24 najlepsze ekipy Starego Kontynentu, a nie jak to miało miejsce do tej pory – 16. Dzięki temu impreza będzie przypominała mniejszy mundial, będzie cieszyła się większą oglądalnością, stanie się jeszcze większym magnesem dla sponsorów, a co za tym idzie, przyniesie większe zyski. Zyskają także zwykli kibice, którzy będą mogli zobaczyć aż 51 spotkań (przypomnijmy, że podczas mistrzostw świata rozgrywa się niewiele mniej, bo 64 mecze). Impreza będzie trwać o cały tydzień dłużej, a zamiast czterech tradycyjnych grup, finaliści zostaną podzieleni na sześć. Będzie ciekawiej, ale niestety nieco mniej przejrzyście. Z każdej grupy do kolejnej fazy wyjdą bowiem po dwa najlepsze zespoły i kolejne cztery, które będą mogły pochwalić się najlepszym dorobkiem punktowym na trzecich lokatach.
Żeby jednak zagrać na francuskich boiskach, trzeba będzie najpierw przebrnąć przez fazę eliminacyjną. Udział w niej wezmą 53 państwa, co oznacza, że do turnieju finałowego awansuje prawie połowa. Wniosek? Jeśli nie jest się piłkarzem z Wysp Owczych, San Marino lub Gibraltaru, to wstydem byłoby się nie zakwalifikować. To oczywiście stawianie sprawy nieco z przymrużeniem oka, ale faktem jest, że bramy do EURO otwierają się dla ośmiu kolejnych reprezentacji, które do tej pory przepadały w eliminacjach. Nowy format
Sam proces eliminacji także dotknęła rewolucyjna ręka Platiniego. Do tej pory walka o turniej główny odbywała się w systemie dwudniowym. Nie był on zbyt dogodny dla piłkarskich kibiców, ponieważ omijało ich dużo ciekawych spotkań. Przyjmując fakt, że priorytetem był dla nich mecz własnej reprezentacji narodowej, to w ciągu dnia zdołali oni obejrzeć być może jeszcze jedno spotkanie, a dla reszty wydarzeń pozostawały im skróty w telewizji lub też poszukiwanie bramek w sieci.
Dzięki zmianie, konkretna runda eliminacyjna zostanie rozłożona na kilka dni. Co prawda zaczynamy od niedzieli, ale w oryginalnym formacie spotkanie mają się odbywać od czwartku do wtorku. I tak, mecze czwartkowe, piątkowe, poniedziałkowe i wtorkowe będą zaczynać się o godzinie 20:45, natomiast spotkania sobotnie i niedzielne o 18:00 i 20:45. Dzięki takiemu rozkładowi, kibice w Polsce zobaczą nie tylko walkę podopiecznych Adama Nawałki o punkty, ale także boje Anglików, Hiszpanów, Włochów czy Holendrów. Nic więc dziwnego, że o nowatorskim projekcie UEFA mówi się jak o „mundialu w pigułce” w środku tygodnia. Trudno się z takim twierdzeniem nie zgodzić. Jeśli piłka, to tylko w Polsacie
Jak kwestia oglądania spotkań eliminacyjnych będzie wyglądała w naszym kraju? U nas na potentata wyrosła Grupa Polsat, która zapewniła sobie wyłączne prawa do pokazywania spotkań biało-czerwonych nie tylko podczas kwalifikacji do EURO, ale także podczas walki o mundial w Rosji w 2018 roku. Mecze Polaków to jedno, natomiast Polsat ma także możliwość transmisji innych spotkań eliminacyjnych. UEFA po raz pierwszy w historii zdecydował się na projekt, dzięki któremu prawa do transmisji meczów zostały scentralizowane, a to oznacza, że ten kto wyłożył pieniądze na stół (w tym wypadku wspomniany Polsat) przez dwanaście tygodni kampanii eliminacyjnej będzie mógł przeprowadzać relację z kilkudziesięciu wybranych przez siebie spotkań.
Przedsmakiem emocji jakie nas czekają, będzie otwarcie kwalifikacji, których rozpiska w telewizji wygląda następująco: 7 września, niedziela 17:50 Gruzja – Irlandia (Polsat Sport) 17:50 Węgry – Irlandia Północna (Polsat Sport Extra) 20:35 Gibraltar – Polska (Polsat i Polsat Sport) 20:35 Niemcy – Szkocja (Polsat Sport Extra) 20:35 Portugalia – Albania (Polsat Sport News)
8 września, poniedziałek 17:50 Rosja – Liechtenstein (Polsat Sport) 20:35 Szwajcaria – Anglia (Polsat Sport) 20:35 Austria – Szwecja (Polsat Sport Extra) 20:40 Hiszpania – Macedonia (Polsat Sport News)
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.