Zadecydował rzut karny w czasie doliczonym. Remis na inaugurację 1. Ligi
Za nami inauguracja 1. Ligi. W piątek, 18 lipca, Śląsk Wrocław (spadkowicz z Ekstraklasy) zremisował 1:1 z Wieczystą Kraków (beniaminek). Gospodarze prowadzili od 13. minuty, ale goście wyrównali w czasie doliczonym, po golu z rzutu karnego.
Wieczysta mogła kapitalnie wejść w nowe rozgrywki, gdyż w ciągu czterech pierwszych minut wypracowała dwie dobre okazje. Najpierw Michał Szromnik obronił bezpośrednie uderzenie Carlitosa z rzutu wolnego. Chwilę później Kamil Dankowski precyzyjnie dośrodkował z prawej strony na 8. metr, do Carlitosa, który mocno główkował, ale Szromnik bardzo dobrze interweniował, także przy dobitce Hiszpana.
W 13. minucie zrobiło się 1:0 dla… Śląska. Piotr Samiec-Talar dośrodkował z rzutu wolnego na środek pola karnego, do Patryka Sokołowskiego, który główkował, a piłka odbiła się jeszcze od ręki Dankowskiego i wpadła do siatki.
Zespół z Krakowa mógł błyskawicznie wyrównać. Goku wykończył dośrodkowanie z rzutu rożnego na dalszy słupek, skutecznie strzelając po rykoszecie, ale gol nie został uznany, gdyż Michał Pazdan utrudnił interwencję Szromnikowi.
W 28. min Dankowski mocno uderzył z dalszej odległości na dalszy słupek, lecz bramkarz Śląska znowu nie dał się zaskoczyć. Goście dążyli do wyrównania, a w 33. minucie gospodarze powinni podwyższyć wynik. Mateusz Żukowski zabrał się do kontry, mógł podać, ale zdecydował się na akcję indywidualną i oddał niecelny strzał obok słupka.
Po przerwie miejscowi mieli kolejne szanse, by odskoczyć. W 48. minucie błysnął Antoni Mikułko, który kapitalnie obronił mocne strzały Besara Halimiego i Arnau Ortiza. Potem bramkarz Wieczystej świetnie interweniował po silnym główkowaniu Marko Dijakovicia.
Po godzinie gry szansę miał Goku, ale jego strzał z dystansu obronił Szromnik. Wieczysta stopniowo podkręcała tempo, w końcówce wrzuciła wyższy bieg.
Gdy wydawało się, że Śląsk dowiezie skromne zwycięstwo, to w 3. min czasu doliczonego sędzia obejrzał powtórki na monitorze i podyktował rzut karny dla gości za zagranie ręką w „szesnastce”. Szromnik miał piłkę na rękach, ale ta ostatecznie wpadła do siatki po strzale Goku, który ustalił wynik meczu.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.