Czy to już lekka zadyszka GKS-u Katowice? Zawodnicy z Górnego Śląska ulegli w sobotę suwalskim Wigrom (2:3).
Podopieczni Jerzego Brzęczka przegrali drugi mecz z rzędu
Suwalczanie obecny sezon rozpoczęli znakomicie, ale w pewnym momencie znacząco spuścili z tonu. Przed startem dzisiejszego meczu zajmowali 10. miejsce w tabeli, natomiast ich rywale z Katowic ustępowali tylko Chojniczance. GKS jednak ostatnie uległ na wyjeździe Drutex-Bytovii.
Wydawało się mimo wszystko, że w sobotę ekipa z Górnego Śląska powalczy o komplet punktów. Tymczasem po 20 minutach z haczykiem na prowadzenie wyszli gospodarze. Rafał Augustyniak posłał znakomite podanie do Kamila Zapolnika, a ten wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem Gieksy.
Odpowiedź katowiczan przyszła już po dwóch minutach. Przed polem karnym Wigier piłkę otrzymał Paweł Szołtys i mierzonym strzałem pokonał Hieronima Zocha.
Do końca pierwszej połowy na boisku działo się sporo, ale żadna z ekip nie miała kolejnego powodu do radości. Po przerwie natomiast gospodarze ruszyli z kopyta. Zaraz po wznowieniu suwalczanie rozegrali kapitalną akcję, którą wykończył z zimną krwią Damian Kądzior.
Sytuacja przyjezdnych dodatkowo skomplikowała się w 62. minucie. Wtedy Wigry prowadziły już 3:1, gdyż piłkę do pustej bramki skierował Jakub Bartkowski.
Sędzia po raz ostatni zagwizdał przy stanie 3:2 dla gospodarzy. Oznacza to dla nich awans w tabeli na szóste miejsce.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.