Przejdź do treści
Zaginiony puchar, półksiężyc i wypłata w worku

Polska Ekstraklasa

Zaginiony puchar, półksiężyc i wypłata w worku

Ustrzelił hat-tricka, sięgnął po Puchar Polski, poznał wyjątkowy smak zwycięstwa nad największym rywalem, ale notował też bardzo bolesne porażki. Niewielu jest piłkarzy, którzy o meczach pomiędzy Legią a Lechem mogą powiedzieć tak dużo. W trakcie 13 sezonów spędzonych w Kolejorzu Piotr Reiss wystąpił przeciwko warszawskiemu zespołowi łącznie 25 razy.

Foto: Łukasz Skwiot

– Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że grałem przeciwko Legii aż tak często – przyznaje Reiss. – Szkoda tylko, że zwykle przegrywaliśmy, a ja zdobyłem tylko siedem bramek. Trzeba jednak przyznać, że za moich czasów warszawski klub miał naprawdę silną ekipę, natomiast Lech z reguły był znacznie niżej w ligowej hierarchii. Trochę tych punktów jednak nazbieraliśmy, potrafiliśmy sprawiać radość swoim kibicom, a kilka spotkań na zawsze zostało w głowach.

Które z tych licznych konfrontacji z Legią wywarły na Piotrze Reissie największe wrażenie? Specjalnie dla „PN” król strzelców ekstraklasy z sezonu 2006-07 pokusił się o stworzenie rankingu najbardziej pamiętnych meczów przeciwko stołecznej drużynie.

1. Lech Poznań – Legia Warszawa 2:0 (I mecz finałowy Pucharu Polski w sezonie 2003-04)

– Wybór lidera nie mógł być inny. Strzelić gola Legii na własnym boisku to niesamowita frajda, a ja w tym spotkaniu zrobiłem to dwukrotnie. Na dodatek moje bramki okazały się wystarczającą zaliczką do tego, aby sięgnąć po Puchar Polski. To była dużego kalibru niespodzianka, bo na pewno nie uchodziliśmy za faworyta w dwumeczu – wspomina legenda Kolejorza. – Co ciekawe, ta pierwsza finałowa potyczka wcale nie miała odbyć się w Poznaniu. Planowano rozegranie spotkania w Warszawie. Lech był wtedy w tragicznej kondycji finansowej, więc działaczom bardzo zależało na tym, żeby sprzedać na hitowy mecz jak najwięcej wejściówek. Obawiano się, że w stolicy moglibyśmy ponieść sromotną klęskę, a wówczas losy finału byłyby już rozstrzygnięte i na rewanż u siebie przyszłoby mniej kibiców. Szefowie klubu poprosili zatem Polski Związek Piłki Nożnej o zmianę gospodarza pierwszego spotkania. Legia także zgodziła się na taki układ. Rozegraliśmy więc ten mecz w Poznaniu i wygraliśmy 2:0.

2. Lech – Legia 3:0 (33. kolejka ligowa w sezonie 1997-98)

– Przed tym spotkaniem mieliśmy krótkie zgrupowanie w pobliskim Kiekrzu. Mijały właśnie trzy lub cztery miesiące od momentu, gdy po raz ostatni otrzymaliśmy wypłaty. Dzień przed meczem przyjechał do nas ówczesny wiceprezes Lecha, Roman Jakóbczak. Przywiózł zaległe pensje: pieniądze były w worku, na dodatek w bilonie. Żartowaliśmy sobie, że klub musiał sprzedać naprawdę sporo biletów na najbliższy mecz, a monety prosto z kas trafiły do naszych portfeli. Te pieniądze nie miały żadnego wpływu na poziom naszej determinacji – na starcie z Legią nikogo nie trzeba było dodatkowo motywować – mówi autor 108 bramek w ekstraklasie. – Przeciwnik mierzył w tamtym czasie w mistrzostwo Polski, natomiast my walczyliśmy o utrzymanie w lidze. To był dla nas niezwykle istotny mecz, bo końcówkę sezonu mieliśmy bardzo trudną, jeśli chodzi o kalendarz rozgrywek. Nikt wówczas nie sądził, że w tym spotkaniu zdołamy wygrać. Na przekór wszystkiemu odnieśliśmy jednak pewne zwycięstwo po trzech moich bramkach. Spełniło się wtedy wielkie marzenie z dzieciństwa – hat-trick w starciu z odwiecznym rywalem. Strzeliłem ładne gole, na dodatek piłkę z siatki musiał wyciągać mój kolega, Grzesiek Szamotulski. Satysfakcja była więc jeszcze większa.

3. Legia – Lech 1:0 (II mecz finałowy Pucharu Polski w sezonie 2003-04)

– Rewanż wspomnianego już na wstępie finału Pucharu Polski w sezonie 2003-2004. Przegraliśmy 0:1 w Warszawie, ale i tak sięgnęliśmy po trofeum. To było szczególne spotkanie, po nim odbieraliśmy puchar i medale na obiekcie rywala. Niesamowite przeżycie – przyznaje Reiss. – Rywalizacja na boisku się zakończyła, ale nadal było ciekawie. Podczas dekoracji na krytej trybunie starego stadionu Legii doszło do ekscesów, w naszą stronę poleciały kamienie rzucone przez kibiców gospodarzy. Ze względów bezpieczeństwa musieliśmy przedwcześnie ewakuować się do szatni. Tam jednak zbyt długo nie wysiedzieliśmy i po kilkunastu minutach wróciliśmy na boisko, aby dalej celebrować sukces. Potem była bardzo wesoła podróż do Poznania, a następnego dnia wielka feta wspólnie z kibicami na Starym Rynku. Tuż po niej mieliśmy spotkanie z władzami miasta oraz sponsorami klubu w jednym z poznańskich lokali. Puchar dumnie postawiono na stole, a impreza – lekko zakrapiana – dość mocno się przedłużyła. Nad ranem nikt nie mógł znaleźć trofeum. Rozdzwoniły się telefony, cały Poznań szukał Pucharu Polski, natomiast Czesław Michniewicz w tym czasie spał. Później okazało się, że… trener zabrał nagrodę do domu, troszcząc się o to, żeby przypadkiem nie zaginęła. To były niezapomniane momenty i świetny zespół. Tworzyliśmy zgraną paczkę: ludzi, którzy w Lechu nie tylko wykonywali pracę, ale jednocześnie mocno utożsamiali się z klubem. Mam wrażenie, że dzisiaj właśnie tego brakuje niektórym piłkarzom poznańskiej drużyny.

4. Legia – Lech 3:1 (24. kolejka Orange Ekstraklasy w sezonie 2005-06)

– Mecz, w którym zdobyłem swoją premierową bramkę na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej – mówi Reiss. – Wyszliśmy w dość niecodziennym ustawieniu: trener Michniewicz postanowił przećwiczyć w obronie system zwany półksiężycem. Plan zakładał, aby jak najdłużej utrzymywać remis i zaatakować Legię w końcówce. Trudno powiedzieć, żeby strategia się sprawdziła – minęło pół godziny, a już przegrywaliśmy 0:3. W ostatnich minutach faktycznie przeszliśmy do ofensywy, co przyniosło efekt w postaci honorowego gola. Bramka zdobyta w Warszawie nieco osłodziła mi przegraną.

5. Legia – Lech 3:2 (13. kolejka Orange Ekstraklasy w sezonie 2006-07)

– Kilka miesięcy później znowu wpisałem się na listę strzelców w stolicy, ale ponownie skończyło się porażką. Szkoda tego spotkania: przegrywaliśmy już 0:2 po dwóch bramkach Sebastiana Szałachowskiego, potem trafienia moje i Zbigniewa Zakrzewskiego pozwoliły odrobić straty, lecz w ostatnich minutach Miroslav Radović zapewnił gospodarzom wygraną – opisuje były zawodnik Lecha. – W tamtym sezonie dość regularnie pokonywałem bramkarzy rywali, a trafienie w Warszawie było jednym z 15, jakie zanotowałem wówczas w lidze. Ten dorobek pozwolił mi sięgnąć po jedyną w karierze koronę króla strzelców ekstraklasy. 

6. Lech – Legia 1:0 (9. kolejka Orange Ekstraklasy w sezonie 2005-06)

– W ostatnim sezonie przed fuzją Lecha z Amiką Wronki pokonaliśmy Legię 1:0 przed własną publicznością. Gola na wagę zwycięstwa strzelił Tomasz Iwan. O ile dobrze pamiętam, przez prawie całą drugą połowę graliśmy z przewagą jednego zawodnika, po czerwonej kartce dla Marcina Burkhardta

7. Legia – Lech 0:1 (28. kolejka ligowa w sezonie 1994-95)

– Debiutu na stadionie Legii nie sposób zapomnieć – podkreśla Reiss. – Po raz pierwszy w karierze wybiegłem na murawę przy Łazienkowskiej w maju 1995 roku. Wygraliśmy wtedy 1:0 po bramce Jacka Dembińskiego. To było bardzo dawno temu: ja miałem wtedy niespełna 23 lata, przebieraliśmy się jeszcze w starych szatniach na Legii, ówczesnej rzeczywistości po prostu nie sposób porównać do dzisiejszych warunków. Ale ten czas leci! Minęły już ponad dwie dekady, lecz to właśnie jedno z takich spotkań, które ma się w głowie na zawsze.

8. Legia – Lech 1:0 (3. kolejka ligowa zagrana z opóźnieniem w sezonie 1998-99)

– Mój ostatni występ w Kolejorzu przed transferem do Bundesligi. Rozgrywaliśmy mecz na zaśnieżonym boisku, było niesamowicie ślisko. W ekstremalnych warunkach zaliczyliśmy niezłe spotkanie. Co prawda przegraliśmy 0:1, ale Paweł Skrzypek zdobył bramkę z ewidentnego spalonego – wspomina ulubieniec poznańskich kibiców. – Z trybun obserwowali mnie wysłannicy niemieckich klubów. Najwyraźniej pokazałem się z bardzo dobrej strony, bo po spotkaniu posypały się oferty: dostałem konkretne propozycje z Herthy Berlin oraz MSV Duisburg. Już dwa tygodnie po meczu z Legią podpisałem kontrakt z pierwszym z tych klubów. Duisburg jednak tak się o mnie starał, że rok później do tego zespołu zostałem wypożyczony.

9. Lech – Legia 0:0 (8. kolejka ekstraklasy w sezonie 2008-09)

– Rozgrywaliśmy mecz zaledwie trzy dni po legendarnym starciu z Austrią Wiedeń, które dało nam awans do fazy grupowej Pucharu UEFA (Lech wygrał wtedy 4:2, decydujący gol Rafała Murawskiego padł w ostatniej minucie dogrywki – przyp. red.). W zespole widać było niesamowite zmęczenie po morderczej walce z Austrią, ale pomimo tego Franciszek Smuda dokonał zaledwie dwóch zmian w wyjściowej jedenastce. Liczyłem wtedy na występ od początku, bowiem z Austriakami zagrałem właściwie tylko w dogrywce. Niestety, trener Smuda wpuścił mnie na boisko dopiero w 90. minucie. Nie miałem więc nawet szansy na jakąkolwiek zmianę wyniku – przyznaje Reiss. – Na marginesie mogę dodać, że był to jedyny mecz przeciwko Legii, w którym wystąpiłem wspólnie z Robertem Lewandowskim. Zresztą do dzisiaj mamy świetny kontakt – widziałem się z Lewym choćby kilka godzin przed tym, jak strzelił gola Portugalii w ćwierćfinale Euro 2016.

10. Lech – Legia 0:0 (12. kolejka ligowa w sezonie 2002-03)

– Pierwszy mecz przeciwko Legii po moim powrocie z Niemiec, spędziłem tam trochę ponad trzy lata. Wtedy na trybunach stadionu w Poznaniu pojawiło się około 20 tysięcy ludzi i jak na ówczesne realia była to naprawdę świetna frekwencja. W tamtym sezonie Lech był beniaminkiem, z kolei rywale aspirowali do tytułu mistrzowskiego. Bezbramkowy remis przyjęto więc w stolicy Wielkopolski z zadowoleniem.

Notował Konrad Witkowski

WYWIAD UKAZAŁ SIĘ TAKŻE W NAJNOWSZYM WYDANIU TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej