Trzy zwycięstwa z rzędu – niby to nie jest długa seria, ale zdobycie dziewięciu punktów w trzech kolejnych meczach dla niektórych drużyn jest wręcz nieosiągalne. W gronie ekip, które w tym sezonie nie dokonały tej sztuki jest na przykład Zagłębie Lubin.
Miedziowi w tym sezonie mieli już oczywiście okazje, aby odnieść trzy zwycięstwa z rzędu, jednak ta sztuka nie udała im się ani razu. Już na początku sezonu zgarnęli sześć punktów w dwóch pierwszych kolejkach, pokonując Lecha i Wartę, ale później przyszła porażka z Rakowem i remis z Cracovią.
Po podziale punktów z Pasami znowu nadeszły dwa zwycięstwa – z Jagiellonią i Górnikiem. Po nich jednak kolejny bolesny cios – cztery mecze bez kompletu punktów.
Na kolejną „serię” dwóch zwycięstw z rzędu trzeba było czekać do przełomu lutego i marca. Miedziowi wygrali z Cracovią i Jagiellonią, ale w trzech kolejnych spotkaniach doznali trzech porażek, tracąc dziesięć goli, a sami strzelając zaledwie jednego…
Teraz Martin Sevela i jego zawodnicy po raz czwarty w tym sezonie mają szansę na hat-tricka. Lubinianie wygrali z dwoma beniaminkami – z Mielca i Bielska-Białej – i zapewnili sobie spokój w tabeli. Jeśli tendencja zwycięstw utrzymałaby się do końca sezonu można by nawet pomyśleć o europejskich pucharach, bo strata do pierwszej czwórki nie jest duża…
To jednak tylko marzenia. Dzisiaj Zagłębie ciągnie duet PatrykSzysz – FilipStarzyński. Miedziowi w 2021 roku strzelili 13 goli, z czego 11 było autorstwa tego duetu! Mało tego, Starzyński przy trafieniu LorencoSimicia zaliczył asystę, a przy bramce DamianaOko asystę drugiego stopnia (dośrodkowanie z rzutu rożnego).
Czy Szysz i Starzyński poprowadzą lubinian do pierwszego w tym sezonie hat-tricka? Dzisiaj do Lubina przyjeżdża Wisła Kraków, która w ostatnich tygodniach przegrywa praktycznie wszystko i ma olbrzymie kłopoty z grą w ofensywie (od 1 marca strzeliła tylko dwa gole!). Z Białą Gwiazdą Zagłębie wygrało dwa ostatnie spotkania, więc dzisiaj ma szansę na podwójnego hat-tricka.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.