W pierwszym meczu PKO BP Ekstraklasy rozegranym w Lany Poniedziałek Cracovia podejmie Zagłębie.
Stokowiec liczy, że wygrana ze Stalą to początek serii.
Pasy mają cztery punkty przewagi nad Zagłębiem, której jest poważnie zamieszane w walkę o utrzymanie. Podopieczni Piotra Stokowca mają trzy oczka więcej niż trzecia od końca Wisła Kraków. Biała Gwiazda rozpocznie swój mecz o 15:00, więc będzie znała wynik Zagłębia.
– To końcówka sezonu. Nie ma już łatwych meczów. Każdy może wygrać z każdym. Od nas będzie zależało jak będzie wyglądało spotkanie z Cracovią. Nasz najbliższy przeciwnik to niebezpieczny zespół, który ma kilka indywidualności w składzie. My musimy je wyeliminować – mówił przed meczem Bartosz Kopacz oficjalnym mediom klubowym.
W rundzie jesiennej Zagłębie zremisowało 1:1 z Cracovią. Miedziowi prowadzili po golu Filipa Starzyńskiego, ale w końcówce stracili korzystny rezultat. W 87 minucie remis Pasom zapewnił Mathias Hebo Rasmussen.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.