Zagłębie rozgromiło Lechię! Co za występ „Miedziowych”!
To był z całą pewnością najlepszy mecz Zagłębia Lubin za kadencji Leszka Ojrzyńskiego. „Miedziowi” rozbili w piątkowy wieczór dziurawą w obronie Lechię Gdańsk.
To Zagłębie od początku narzuciło swoje warunki i szybko objęło prowadzenie za sprawą Bartłomiej Kłudki. W 10. minucie prawy defensor „Miedziowych” zaskoczył Szymona Weiraucha uderzeniem w lewy dolny róg bramki. Chwilę wcześniej bardzo dobrą okazję zmarnował Marcel Reguła, stanąwszy oko w oko z golkiperem ekipy z Trójmiasta po błędzie Iwana Żelizki.
Bartłomiej Kłudka przypomniał, że umie przymierzyć z dystansu! 💪
Lechia była natomiast w swoich poczynaniach bardzo nijaka, choć szarpać próbował m.in. Camilo Mena, będący najaktywniejszą postacią w ekipie prowadzonej przez Johna Carvera. Nawet jeśli gdańszczanie meldowali się jednak pod polem karnym Zagłębia, mieli problem z dochodzeniem do sytuacji strzeleckich.
W 15. minucie świetną indywidualną akcją popisał się Jakub Sypek. Skrzydłowy „Miedziowych” uderzył na bramkę, ale jego strzał zdołał sparować Weirauch. Młody bramkarz gości nie poradził sobie jednak z dobitką Adama Radwańskiego.
Szybkie podwyższenie dla Zagłębia! Adam Radwański znalazł się we właściwym czasie we właściwym miejscu i mamy 2:0! 😎
Wydawało się, że lubinianie mają mecz pod kontrolą, ale wtedy sprawy w swoje nogi wziął Matus Vojtko. Nowy nabytek Lechii popisał się w 35. minucie kapitalnym strzałem, a Dominik Hładun stał jak wryty, obserwując jak futbolówka wpada do siatki.
Na początku drugiej połowy lubinianie mieli dwie doskonałe okazje, aby podwyższyć prowadzenie, ale sytuacje sam na sam zmarnowali Radwański i Reguła. Chwilę później po raz kolejny sprawdziło się stare piłkarskie porzekadło o niewykorzystanych sytuacjach, które lubią się mścić. Po ładnej zespołowej akcji Lechii Mohamed Awad umieścił futbolówkę w siatce.
Ależ pograli! Mohamed Awad daje wyrównanie Lechii! 💪
Radość gdańszczan nie trwała jednak długo, ponieważ w 61. minucie po faulu na Regule arbiter wskazał na wapno. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Michalis Kosidis i nie pomylił się. Cztery minuty później prowadzenie lubinian podwyższył Sypek. Było już właściwie po meczu, ale „Miedziowi” się nie zatrzymywali. Po jednym trafieniu dołożyli jeszcze Kajetan Szmyt i Michał Nalepa. Lubinianie odnieśli pierwsze zwycięstwo w tym sezonie i mogą głęboko odetchnąć, czekając na potyczkę z Wisłą Płock w następnej serii gier. (FT)
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.