Blisko 26 milionów złotych zarobiło Zagłębie Lubin w 2020 roku. To najlepszy wynik finansowy w historii klubu. Imponuje tym bardziej, że został osiągnięty w niesprzyjających zyskom czasach.
Artur Jankowski cieszy się z wyniku finansowego Zagłebia. (fot. Piotr Kucza/400mm.pl)
Anno Domini 2020 nie był łatwy dla żadnej dziedziny życia. Dla żadnej branży. Futbol nie stanowił wyjątku – przerażająca liczba klubów musiała liczyć straty i głowić się nad tym, jak związać koniec z końcem. Zarówno w Polsce, jak i na całym świecie. Nie było jednak wśród nich Zagłębia Lubin. Miedziowi byli wyjątkiem, który mógł budzić zazdrość.
Klub opublikował właśnie sprawozdanie finansowe za ubiegły rok. Wynika z niego, iż do kasy spółki trafiło 25 825 złotych. Według informacji prasowej wydanej przez Zagłębie, to najwyższy zysk netto w historii klubu i jeden z najlepszych spośród przedstawicieli PKO BP Ekstraklasy.
– Cieszymy się z tego, bo to wynik pracy i zaangażowania całej załogi oraz dobrej współpracy z Właścicielem. Pokazuje to, że można w tym biznesie zarabiać pieniądze i dobrze je inwestować – stwierdził Artur Jankowski, prezes spółki.
Osiągnięcie jest godne podziwu z uwagi na czasy, w jakich do niego doszło. W wyniku pandemii COVID-19 przez większość ubiegłego roku spotkania odbywały się bez udziału kibiców. Przychody z dnia meczowego odeszły w niepamięć. Skąd więc w Lubinie tyle pieniędzy? Przede wszystkim z tytułu transferów. Latem Zagłębie opuścili między innymi Bartosz Białek oraz Damjan Bohar. Jak podaje portal transfermarkt.de, Wolfsburg i Osijek zapłacili za karty zawodnicze graczy łącznie blisko 6 milionów euro.
Pełne sprawozdanie finansowe za rok 2020 jest dostępne na oficjalnej stronie klubu (zaglebie.com).
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.