Bardzo ciekawie zapowiada się sobotnie starcie ŁKS-u Łódź z Górnikiem Zabrze. Wielkim optymistą przed tym meczem jest napastnik zabrzańskiego zespołu, Tomasz Zahorski. 27-latkowi bardzo dobrze wiodło się we wcześniejszych spotkaniach z łodzianami.
Zahorski w swoich sześciu ostatnich występach przeciwko ŁKS-owi strzelił cztery bramki i nie ukrywa, że w sobotę chciałby powiększyć swój dorobek. – Wiadomo, że chciałbym się wpisywać na listę strzelców w każdym spotkaniu. Spotkania z ŁKS-em faktycznie dobrze wspominam i mam nadzieję, że podobnie będzie po meczu w Bełchatowie – powiedział.
Jednocześnie snajper 14-krotnych mistrzów Polski przestrzegł swoich kolegów przed lekceważeniem beniaminka. – Początek rozgrywek nie był dla nich zbyt udany. Teraz mają nowego trenera, kilku nowych zawodników, ale nie wierzę, że ich obrona wyzbyła się już wszystkich mankamentów. Będziemy chcieli je wykorzystać – kontynuował.
– Michał Probierz na pewno będzie chciał się pokazać z jak najlepszej strony i utrzeć nam nosa. Postaramy się pokrzyżować mu plany – zakończył popularny „Zahor”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.