Górnik grał z Pogonią po raz ostatni w maju 2010 roku, więc zdaniem zabrzańskich trenerów Portowcy są dość nieprzewidywalnym zespołem. Niewiele zmienia mecz sparingowy w trakcie przygotowań do sezonu, który zabrzanie wygrali 2:0.
– Do meczu z Pogonią, tak jak do innych meczów na własnym stadionie, podchodzimy z chęcią walki o trzy punkty. Kadra zespołu od dłuższego czasu się nie zmieniła, nie ma urazów, które eliminowałyby naszych piłkarzy z gry. Wszycy przygotowują się do meczu, a po piątkowym treningu ogłosimy meczową „osiemnastkę”, która wyjedzie wieczorem na przedmeczowe zgrupowanie. Niektórzy zawodnicy pojadą z drużyną Młodej Ekstraklasy na mecz do Szczecina, a inni będą trenowali indywidualnie na miejscu – komentuje drugi trener Górnika, Bodgan Zając.
Pogoń w ostatnich meczach grała w dość nietypowym ustawieniu, bez nominalnego napastnika. Tym wysuniętym był ostatnio Adam Frączczak, do niedawna grający w obronie. – Analizujemy grę każdego przeciwnika, ale nie chcemy zdradzać jego mocnych i słabych punktów. Na pewno jest to rywal nieprzewidywalny. Ważniejsze od tego kto strzela bramki, jest to, kto te piłki dogrywa. Tych piłkarzy będziemy chcieli wyłączyć z gry – dodaje asystent trenera Nawałki.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.